Archwium > Numer 348 (08/2002) > Szukającym drogi > Trąba Sądu Ostatecznego

Trąba Sądu Ostatecznego

Przykro mi się zrobiło, kiedy w Ewangelii św. Mateusza trafiłem na to zdanie, że Syn Człowieczy „pośle swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego” (24,31). W przypisie podano dwa odnośniki do innych miejsc w Nowym Testamencie na ten sam temat i zrobiło mi się jeszcze bardziej przykro. Proszę sobie przypomnieć: „W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby — zabrzmi bowiem trąba — umarli powstaną nienaruszeni, a my, wszyscy, będziemy odmienieni” (1 Kor 15,52). I w drugim miejscu: „Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi” (1 Tes 4,16).

Czy takimi naiwnymi wyobrażeniami musimy się w naszej wierze przejmować?

 

Przywołam kilka równie „naiwnych” obrazów, których używa Pismo Święte w swoim mówieniu o samym Bogu. „Pan ma tron swój na niebiosach — to słowa Psalmu 11,4 — oczy Jego patrzą, powieki Jego badają synów ludzkich”. Mamy zatem i obraz tronu Bożego, i oczu, i powiek. W słynnej wizji proroka Daniela pojawi się obraz szaty Bożej, a nawet włosów Jego głowy (Dn 7,9). Natomiast w dziesiątkach tekstów biblijnych mówi się o Bożym obliczu, Bożej ręce i ramieniu.

Na ogół w obrazach tych spontanicznie rozpoznajemy przekazy na temat Bożej transcendencji, Jego wszechobecności i wszechmocy, miłości i miłosierdzia. Prawdopodobnie bierze się to stąd, że jesteśmy z tego rodzaju wypowiedziami osłuchani i nauczyliśmy się je rozumieć zgodnie z rzeczywistym sensem, który w sobie zawierają.

Natomiast obraz, który wzbudził Pańskie zaniepokojenie, jest niemal nieobecny w naszej wyobraźni religijnej, toteż nawet kiedy się pojawia w czytanych przez nas tekstach Pisma Świętego, nie zauważamy go. Zamiast obrazu dźwięku trąby dochodzi wówczas do nas tylko informacja o jakichś — zapewne metalowych — trąbach. I rzeczywiście człowieka może ogarnąć zażenowanie: przecież to niemożliwe, żeby Kościół wierzył w takie za przeproszeniem głupstwa, że na Sąd Ostateczny będziemy zwoływani za pomocą trąby!

Przyjrzyjmy się zatem tym głębokim treściom, które zawiera w sobie biblijny obraz dźwięku trąby. Pierwsze w Piśmie Świętym wspomnienie na ten temat znajduje się w Księdze Liczb: dwie srebrne trąby „będą służyły do zwoływania całej społeczności i dawania znaku do zwijania obozu” (Lb 10,2). Toteż nic dziwnego, że kiedy prorok Izajasz zapowiada zgromadzenie ludu Bożego rozproszonego w różnych krajach wygnania, sięga właśnie po symbol gry na trąbie i z całą pewnością nie mówi tu o żadnym metalowym instrumencie: „W ów dzień zagrają na wielkiej trąbie i wtedy przyjdą zagubieni w kraju Asyrii i rozproszeni po kraju egipskim, i uwielbią Pana na świętej górze w Jeruzalem” (Iz 27,13).

Ponadto, w tejże księdze do głosu trąby porównana jest działalność kaznodziejska, wzywanie do nawrócenia i do traktowania swojej wiary na serio: „Krzycz na całe gardło, nie przestawaj! Podnoś głos twój jak trąba! Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy!” (Iz 58,1). Intuicja stojąca za tym obrazem jest dość podobna do tej w tekście poprzednim: prorok ma zwoływać lud Boży, też rozproszony, tyle że nie po krainach Asyrii czy Egiptu, ale po rozmaitych manowcach grzechu. Nawiązując do tej kaznodziejskiej symboliki, apostoł Paweł napisze, że to trąbienie powinno zasługiwać na swą nazwę: „bo jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie się przygotowywał do bitwy?” (1 Kor 14,8).

W czasach Starego Testamentu głosem trąby zwoływano też lud Boży do walki z nieprzyjacielem, ażeby bronić zagrożonej tożsamości: „Gdy w waszym kraju będziecie wyruszać na wojnę przeciw nieprzyjacielowi, który was napadnie, będziecie przeciągle dąć w trąby. Wspomni wtedy na was Pan, wasz Bóg, i będziecie uwolnieni od nieprzyjaciół” (Lb 10,9). Rzecz ciekawa, zawarte w ostatnim zdaniu przekonanie, że głos trąby wzywa również do wiary w pomoc Bożą, przywoływane jest także w innych tekstach, zarówno tych wzywających do walki (Ne 4,14), jak i tych ogłaszających zwycięstwo (2 Krn 20,28n).

Najbardziej spektakularnym, ale i teologicznie niezwykle głębokim wydarzeniem należącym do naszego tematu, jest opisane w szóstym rozdziale Księgi Jozuego zburzenie murów Jerycha. Cała ta siedmiodniowa jakby–liturgia, która skończyła się runięciem murów miasta, objawia z wielką wyrazistością dwie proste prawdy: że sam Bóg wspiera walkę swego ludu, a czyni to poprzez zwyczajne okazanie swojej mocy, nie wchodząc w jakiekolwiek zmagania z wrogami tego ludu.

Później Apokalipsa w analogicznych kategoriach opisze walkę ostateczną z mocami ciemności, która poprzedzi chwalebne przyjście Pana i ostateczne ogłoszenie Jego zwycięstwa. Trębaczami w tej walce, która nie będzie miała żadnych cech bitwy, tylko ujawni całą niemoc sił wrogich Bogu, są w opisie Apokalipsy już nie ludzie, lecz aniołowie. Podobnie jak pod Jerychem, trąbienie aniołów — oraz idące w ślad za nim klęski sił zła — jest rozpisane na siedem etapów (Ap 8–11).

Jeszcze jeden aspekt naszego symbolu jest uwypuklony w Piśmie Świętym: głos trąby, z swojej natury dominujący nad dźwiękami innych instrumentów, nieraz symbolizuje Bożą obecność wśród swego ludu. Już podczas teofanii na Synaju głos trąby podkreślał, że jest to obecność Wszechmogącego, a nie potężne przejawy bezosobowych i irracjonalnych sił przyrody (Wj 19,16.19; 20,18). Później prawdę o obecności Boga wśród swojego ludu wyrażała dominacja trąb nad innymi instrumentami podczas liturgii przed Arką Przymierza i w świątyni.

Poruszająco opisane jest objawienie Bożej obecności w dniu poświęcenia świątyni:

Kiedy tak zgodnie, jak jeden, trąbili i śpiewali, tak iż słychać było tylko jeden głos wysławiający majestat Pana, kiedy podnieśli głos wysoko przy wtórze trąb, cymbałów i instrumentów muzycznych przy wychwalaniu Pana, że jest dobry i że na wieki Jego łaskawość, świątynia napełniła się obłokiem chwały Pańskiej, tak iż nie mogli kapłani tam pozostać i pełnić swej służby z powodu obłoku, bo chwała Pańska wypełniła świątynię Bożą (2 Krn 5,13n; por. 1 Krn 15,28).

Poniekąd streszczeniem tego ostatniego wątku jest zapisane w Psalmie 47 proroctwo o widzialnym panowaniu Boga nad wszystkimi narodami:

Wstąpił Bóg wśród radosnych okrzyków,
Pan przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie naszemu Bogu, śpiewajcie!
Śpiewajcie naszemu Królowi, śpiewajcie!
Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
Hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.
Połączyli się władcy narodów
Z ludem Boga Abrahama.
Bo możni świata należą do Boga,
On zaś jest najwyższy.

 

Jak Pan widzi, trąba Sądu Ostatecznego jest symbolicznym skrótem, wyrażającym wszystkie zasygnalizowane tu aspekty. Zapowiada z jednej strony nieuchronną i bezdyskusyjną klęskę i rozpad wszystkich sił bezbożnych, z drugiej zaś strony — ostateczne i doskonałe zjednoczenie wszystkich Bożych przyjaciół. Przede wszystkim zaś wyraża radość pełnego i ostatecznego panowania Boga. To dlatego wśród wierzących w Chrystusa tak często pojawia się tęsknota za nadejściem tego dnia (2 P 3,13; 1 Kor 1,7; Tt 2,13; Ap 22,20).


Jacek Salij OP - ur. 1942, dominikanin, duszpasterz, emerytowany profesor teologii UKSW, autor wielu książek i artykułów, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pewność i niepewność w wierze

Tęsknota małżonków za niebem

"Niedoskonałość" ewangelicznych przypowieści

Miłosierdzie ludzi ubogich

CZY ŻYCIE MA SENS?


komentarze



Facebook