Aby do wieczora
Chodzi o nową duchowość i celibatu, i życia małżeńskiego. Nie można podtrzymywać mitu, że wartość życia chrześcijańskiego polega na odseparowaniu od świata i zajęciu się Panem Bogiem tak jakby wcielenie Syna Bożego nigdy nie miało miejsca i jakby Kościół nie był ciałem Zmartwychwstałego.

Baletnica w celi śmierci

Wacku, powtarzasz wielokrotnie, że sztuka, opis artystyczny oddaje być może najgłębiej prawdę o człowieku. Nic dziwnego, sam jesteś poetą. Ksiądz Jan Twardowski, też poeta, powiada, że sztuka jest sztuczna, ma swoje granice, że w obliczu śmierci bywa wstrętna. Kiedy słyszał w czasie wojny Szopena, gdy rozstrzeliwano ludzi, myślał: „Jaki wstrętny Szopen”. Mówił mi też, że nikt na łożu śmierci nie prosił go o wiersze, tylko o modlitwę, o obecność.

Tylko do pewnego stopnia zgodzę się z księdzem Twardowskim. Oczywiście, sztuka jest z jednej strony straszliwym karzełkiem, bo bierze się za opisywanie czegoś, czego opisać się nie da, chce bowiem opisać świat, którego jeszcze nie ma, a który już przeczuwa. Dla mnie sztuka jest proroctwem, próbą opowiedzenia świata już w pełni zbawionego, który się zrealizował, czyli opisaniem tego, co będzie po końcu świata. Mogę się buntować przeciwko sztuce, bo wiem, że nie pomieszczę ani w słowie, ani w muzyce, ani w obrazie tego, co chcę powiedzieć, ale tragizm i twórcy, i odbiorcy jest naszą nadzieją, naszą szansą, bo świadczy o tym, że się nie mieścimy w tym świecie, że musi być ciąg dalszy, jakiś sensowny powód, żeby umierać. Mówienie, że śmierć jest skutkiem grzechu pierworodnego to tylko część prawdy.

Nigdy nie byłem przy rozstrzeliwaniu ludzi, ale jeśli chodzi o pogrzeb, brak mi tego Szopena. Jeśli nikt nie śpiewa, to jakby potwierdzano, że życie było (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wacław Oszajca SJ - ur. 1947, jezuita, poeta, eseista, publicysta prasowy i radiowy, autor licznych książek, znany kaznodzieja i rekolekcjonista, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZIMNO W NASZYM DOMU

PLACEBO

OBRONA WINOWAJCY

NIE LUBIĘ FRANCISZKA

WIARA AMBASADORA


komentarze



Facebook