Zobaczyć Boga
Dz 6,1-7 1 P 2,4-9 J 14,1-12

Prawda o wieczności nie jest chrześcijańskim narkotykiem, który jednych ma oderwać od realiów życia, a innym – życiowym nieudacznikom – dać odrobinę pociechy. Ta prawda stanowi fundament ewangelicznego przesłania. Święty Paweł pisał o tym dosadnie: „Jeżeli nie ma zmartwychwstania, daremna jest nasza wiara”. Spojrzenie w wieczność nie zamyka nas na problemy życia doczesnego. Przeciwnie, ze względu na życie wieczne wszystko staje się ważne: od najdrobniejszych codziennych spraw po najważniejsze decyzje naszego życia. Każdy wybór, którego dokonujemy, może nas przybliżać do ostatecznego celu, ale ze względu na grzeszność ludzkiej natury może też od niego oddalać.

Kiedy apostołowie usłyszeli o powołaniu do życia wiecznego, zastanawiali się zapewne, co należy robić na ziemi. Czy tylko czekać? Bardzo szybko otrzymali odpowiedź. Życie doczesne nie jest próżnowaniem. Dwa zadania od samego początku stały się dla nich oczywiste.

Pierwszym z nich jest głoszenie dobrej nowiny. „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19). Czas Kościoła jest czasem ewangelizacyjnej pielgrzymki poprzez wszystkie epoki i kontynenty, zapraszaniem ludzi z każdego pokolenia i języka, tak aby przy końcu czasów zgromadzić i przedstawić Ojcu całą rodzinę dzieci Bożych. „Kościół nie może przestać głosić”. Ten obowiązek spoczywa nie tylko na biskupach, kapłanach czy zakonnikach, ale na każdym ochrzczonym.

Drugim zadaniem, które stoi przed uczniami Chrystusa, jest czynienie miłosierdzia. Apostołom, którzy prosili Jezusa: „pokaż nam Ojca”, odpowiadał: „Kto mnie zobaczył, zobaczył także Ojca” (J 14,9). Nam wszystkim, żyjącym w Kościele, na tę prośbę odpowiada: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Pan Jezus nie pozostawia nam złudzeń: droga do Królestwa niebieskiego prowadzi przez uczynki miłosierdzia. Człowiek, którego spotykamy na naszej drodze, może okazać się bramą do wieczności, gdy otworzymy serce, aby okazać mu odpowiednią pomoc. Zamknięcie na ludzi, na ich biedę i nędzę może zamknąć drogę prowadzącą do Boga.

Tym zadaniom towarzyszy obietnica: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,28). Kościół nie idzie po omacku. Ma przewodnika, którym jest Duch Święty oraz Moc – obecność Chrystusa – dodającą sił w chwilach zwątpienia. To On chrzci, odpuszcza grzechy, jest obecny podczas Eucharystii, przychodzi do człowieka i udziela mu pomocy w zmaganiach z życiem, tak aby stało się ono drogą prowadzącą do domu Ojca.


Jakub Kruczek OP - ur. 1962, dominikanin, wychowawca braci studentów, duchowy opiekun krakowskiego ośrodka Spotkań Małżeńskich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pascha

Dobry Pasterz

ŚWIĘTA RODZINA NA EMIGRACJI

Dałem wam przykład

Miejcie odwagę żyć dla miłości


komentarze



Facebook