Człowiek z Workuty

Tadziowi Żukowskiemu
z myślą o jego Ojcu — Janie

Pana Pawła Świetlikowskiego poznałem w 1989 roku, kiedy na nowo wybuchła Polska. 4 czerwca w dniu wyborów do Sejmu zdawało się, że komunizm — jak powiedziała Joanna Szczepkowska — umarł. Część społeczeństwa żyjącą w opozycji, a więc prawie wszystkich, ogarnęła euforia. Posprzątanie domu wydawało się kwestią czasu. Ilu podejrzewało, że niedługo zdrowa, niepartyjna część społeczeństwa rozpadnie się na nieprzystające do siebie części? Dzban narodowej prawdy rozbił się na kawałki, których nikt już nie potrafi zlepić.

Pan Paweł był przedwojennym oficerem, żołnierzem września, akowcem i więźniem gułagu Workuta. W Solidarności widział przedłużenie AK. Przeżywał boleśnie podziały w ukochanej organizacji, zdrady, odejścia.

Jego dom wyróżnia się w podpoznańskim Przeźmierowie. W czasie stanu wojennego pan Paweł przyozdobił jego front potężnych rozmiarów płaskorzeźbą przedstawiającą matkę Boską Ostrobramską i żołnierza AK. Jest jeszcze na niej dzieciątko Jezus, które daje żołnierzowi gałązkę oliwną.

Widywaliśmy się od czasu do czasu w sklepie. Pan Paweł namawiał ustawicznie, by się spotkać i podjąć kroki dla ratowania ojczyzny. Miał na to proste recepty. Ja ich nie miałem. Ciągle przyrzekałem, że przyjdę. Jednak tempo życia wsysało coraz bardziej, nie dając siły i czasu na spotkanie.

Dwa światy

Zadzwoniłem tydzień temu. Nadarzyła się (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Grzegorczyk - pisarz, w latach 1982-2011 roku redaktor miesięcznika "W drodze". Wydał m.in. "Dziurawy kajak i Boże miłosierdzie", pięcioksiąg "Przypadki księdza Grosera", opowiadania "Niebo dla akrobaty", powieści "Chaszcze i Puszczyk". Jego ostatnią książką jest Święty i błazen, rozmowa z Janem Górą, która jest swoistym testamentem ojca Jana. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Śmierć użyteczna

Marzenie

Wytarte portki A.D. 1986

Najdziwniejsze oklaski w moim życiu

Czy zostaną po nich tylko garnki


komentarze



Facebook