Archwium > Numer 344 (04/2002) > Recenzje > Bóg daje szansę

Bóg daje szansę
Człowiek potrzebuje duchowego uzdrowienia i tęskni za przemianą.

Wiele lat temu ogromne wrażenie zrobiła na mnie powieść Sigrid Undset o początkach chrześcijaństwa w Skandynawii, zatytułowana Olaf, syn Auduna. W pamięci utkwił mi zwłaszcza jeden z ostatnich rozdziałów książki, kiedy to główny bohater po długim okresie bardzo grzesznego życia podejmuje decyzję, by przystąpić do sakramentu pokuty. Niestety, tuż przed spowiedzią, dotknięty paraliżem, traci mowę, a wkrótce potem umiera.

Nie mniej dramatyczny przebieg ma okres poprzedzający decyzję bohatera. Owo dojrzewanie naznaczone jest bolesną walką duchową, wyrzuty sumienia zaś stają się tak silne, że Olaf postanawia odbyć najpierw coś w rodzaju spowiedzi wstępnej, wyjawiając swoją zbrodnię publicznie w przyklasztornej gospodzie w obecności gromadki mnichów. Ta próba generalna przywodzi na myśl niektóre scenki ze współczesnych seansów psychoterapeutycznych, jednak prawdziwej ulgi i pełnego oczyszczenia, rzecz jasna, przynieść bohaterowi nie może. Niezbędne okazuje się przebycie ostatniego etapu:

Tyle razy już układał w myślach tę spowiedź, ów łańcuch grzechów swego żywota, od czasu, gdy jego pycha była młoda i dziecięco wrażliwa. Wobec ludzi, do których przywiązało się jego chłopięce serce, posługiwał się kłamstwem i małymi wybiegami, aby być przez nich uważany za dojrzałego. Od samego początku nie chodziło o nic więcej tylko o to, że obawiał się ich drwin i uśmieszków, gdyby spostrzegli, że jest tylko dzieciak (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Niewyczerpana wspaniałość świata

O Eucharystii - wierszem i prozą

Lektura przed olimpiadą

W poszukiwaniu rzeczy trwałych

Trwajmy przy studni, nawet gdy wysycha


komentarze



Facebook