Archwium > Numer 342 (02/2002) > Szkoły modlitwy > Zaproszenie do przyjaźni

Zaproszenie do przyjaźni
Dominikanie rzadko przywiązywali wagę do określania kolejnych etapów modlitwy. Mniej ważne, w którym miejscu drogi się znajdujesz, ważniejsze, jak szybko potrafisz chodzić.

Wybierając się na rozmowę z przyjacielem, rzadko ją planujemy. Radość nadchodzącego spotkania, wizja wspólnie spędzanego czasu i wzajemnej bliskości, spontanicznie rodzą tematy i styl rozmowy. Druga osoba, niosąc swoją tajemnicę, jest zawsze przygodą, w którą się zanurzamy, ilekroć gotowi jesteśmy jej posłuchać lub powierzyć nasze przeżycia. Trudno przewidzieć, dokąd nas zaprowadzi wspólna droga, jak potoczy się dialog, których miejsc dotknie. Ważne, by nie bać się niespodziewanego, ale poddając się chwili, wchodzić w nowe wątki i zachwycać krajobrazami, które odsłaniają się przed naszymi oczyma. Istotą drogi, w którą wyruszamy z przyjacielem, nie jest to, jak ona wygląda, ale fakt, że kroczymy obok siebie. W rozmowie nie planujemy metod porozumiewania się, nie określamy języka, którym będziemy się posługiwali, ani nie wyjaśniamy używanych terminów. Raczej staramy się wsłuchać w każdy komunikat, który do nas dociera, w słowa, intonację, z jaką są wypowiadane, gesty, mimikę, ledwo wyczuwalny klimat. Im bliższe sobie osoby, tym delikatniejsze sygnały wychwytują, tym mniej słów potrzebują, by się zrozumieć. Poradniki psychologiczne mówiące o sposobach komunikacji nie są im potrzebne, a wręcz mogą być szkodliwe, bo wielobarwne jak skrzydła motyli chwile komunii preparują w papierowe schematy, zabijając to, co żywe i niepowtarzalne. Przyjaciele wolą nawet zbłądzić, ucząc się siebie nawzajem, a przez wzajemne przebaczenie powracać do pierwotnej miłości, niż przykładać do swojej r (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Kulik OP - ur. 1966, dominikanin, lic. teologii UAM, jest administratorem parafii św. Pawła w Berlinie, tam też mieszka. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Rozczarowani i obdarowani

Tischner daje do myślenia

Kuter rybacki albo Titanic

Dziennikarze o Kościele, prawnicy o psach

BLIŻEJ, NIŻ SIĘ WYDAJE


komentarze



Facebook