Powiedziałeś

Powiedziałeś:
Ja jestem drogą.
Daj, bym w chodakach mej nędzy
podeptał Twoje serce
i w prochu świata poszedł
pod słońcem Twojej miłości.

Powiedziałeś:
Ja jestem winnicą.
Daj, bym Cię zmiażdżył
prasą mych niestałości
i upił się Twoim słowem jak musującym winem
w południe lata.

Powiedziałeś:
Ja jestem pasterzem.
Daj mi uczepić się Ciebie
jak ostatnia owieczka
i iść ku przyszłości
ufając
tylko Twej obietnicy.

Powiedziałeś:
Ja jestem chlebem.
Daj mi pochłonąć Cię,
jak wygłodniały więzień
po pięciu tysiącach lat nieobecności
i nakarmić się Tobą
jak matczynym mlekiem.

Powiedziałeś :
Ja jestem prawdą.
Daj mi zapomnieć się w Twoim duchu
i nic już nie wiedzieć
ludzkim rozumem
i odnajdywać nadzieję
już tylko w Twoim miłującym szaleństwie.

Powiedziałeś;
Ja jestem życiem.
Daj mi umrzeć w Tobie,
śmiertelnie się zanurzyć
skacząc ze świata w wieczność.

tłum. Magdalena Serajska

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Aktualność ofiar, które przeminęły

Hermanice

okladka

Dwupłatowcem na pułap doskonałości

Przedłużenie mojej ręki


komentarze



Facebook