Urzędnik kultu
Krasnicki to kapłan i człowiek trudnych czasów. Jego postawa była wyjątkowo skomplikowana. W kulminacyjnym momencie swego udziału w życiu publicznym stanął oko w oko z innym, jakże różnym od niego człowiekiem.

Niemal wszystkie mniej lub bardziej oficjalne biografie Władimira Dmitrijewicza Krasnickiego urywają się pod koniec maja 1924 roku. Wtedy kończy się jego publiczna działalność. Przyniosła ona wiele szkody Rosji, prawosławiu, ludziom, którzy mieli nieszczęście spotkać go na swej drodze i jemu samemu. Tylko wybitni historycy tak zwanego obnowliencziestwa, czyli ruchu bolszewickich księży–patriotówrosyjskiego prawosławia, Anatolij Lewitin–Krasnow i Wadim Szawrow 1 doprowadzili jego biografię do ostatnich dni. Nie ustrzegli się przy tym od ocen, które chrześcijańskim historykom nie przystoją nawet wówczas, kiedy po ludzku sądząc, wydają się jak najbardziej uzasadnione.

Władimir Krasnicki, syn Dymitra, radcy kolegialnego urodził się w 1881 roku 2 Ukończył seminarium duchowne w Jekaterinosławiu (dzisiejszy Dniepropietrowsk na Ukrainie) i Sanktpetersburską Akademię Duchowną (1907). Jako jej absolwent podjął służbę kapłańską i został wykładowcą religii w cerkwi przy Instytucie Jelisawietinskim w Sankt Petersburgu. Od maja 1918 roku był kapłanem w Kniaź–Władimirskim Soborze. Biografowie z zasady pomijają jego przedrewolucyjną działalność polityczną i społeczną, jednakże zważywszy na jego aktywność w latach porewolucyjnych, ma ona wymiar szczególny. Otóż ojciec Krasnicki był jednym ze sztandarowych rosyjskich antysemitów, czarnosecińców i zwolenników twardego samodzierżawia. Nie przeszko (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zdzisław Nowicki - 1951-2006, ekonomista, ambasador RP, w latach 1992-1998 oraz 2000-2004 przebywał na placówkach dyplomatycznych w Sankt Petersburgu, Charkowie i Astanie, publikował po polsku, rosyjsku, ukraińsku, białorusku i angielsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Szare święta

Notatki rosyjskie

Nowomowa

Wyprawa do Kapczagaju

Jassawi


komentarze



Facebook