Rany czy blizny?
Berlińskie miejsca pamięci mówią innym, nowym językiem. One same wybrały cień, usunęły się na bok, ukryły pod ziemią lub za fasadami nowoczesnych bloków, jakby wiedząc, że to, co ukryte, pociąga i fascynuje.

Albertowi — z wdzięcznością

 

Bałem się jechać do Berlina, przyznaję. Należę do pokolenia — daj Boże, ostatniego! — które wychowywano na antyniemieckiej propagandzie. Wstyd mi, że jej uwierzyłem i że przez długie lata nazwa tego miasta budziła we mnie myśl o nienawistnym, a potężnym imperium. Niestety, to, co mówiono mi o stolicy zjednoczonych już Niemiec, wcale nie pomagało mi pozbyć się rezerwy i uprzedzenia: „wielki plac budowy”, „nowa stolica Europy”, „bogactwo, przy którym czujesz się jak ubogi krewny”. Nie brzmiały zachęcająco również prasowe doniesienia o setkach tysięcy ludzi świętujących przed Bramą Brandenburską kolejną Techno czy Love Parade, po której zbiera się tony śmieci i narkotycznych strzykawek, a kwietniki Tiergarten zapachem przypominają dworcowy szalet. W końcu, namówiony przez berlińskiego przyjaciela, zdobyłem się na odwagę i spakowałem walizkę.

Mój przewodnik, jak Wergiliusz, poprowadził mnie przez kręgi miasta nad Sprewą. Były tam nowoczesne budowle i znakomite galerie sztuki, byli schludni i grzeczni mieszkańcy, a także sporo kolorowej, niedomytej, artystycznej bohemy. Ot stolica, jakich wiele, może nieco bardziej zaskakująca nowatorstwem rozwiązań, ale za to mniej urzekająca od innych. Podczas naszych nieśpiesznych spacerów spostrzegłem jednak, że miasto pragnie mi ukazać jeszcze inne, ukryte oblicze. Zapuszczaliśmy się w głąb pieki (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Superoferta

WAKACJE

SYNOD

Kto kocha, wypełnia Prawo

IDŹ PRZEZ CZŁOWIEKA


komentarze



Facebook