Kto należy do rodziny?

Podczas zjazdu laikatu dominikańskiego na Jasnej Górze w Częstochowie w 1997 roku wygłosiłem referat na temat przynależności do rodziny dominikańskiej. Wtedy wszystko wydawało mi się bardzo jasne i klarowne. Dzisiaj trochę zmieniłem swoje poglądy.

Na początek dwa słowa na temat pojęcia rodziny dominikańskiej. Konstytucje naszego zakonu podają bardzo precyzyjną definicję. Mówią, że składa się ona z „braci kleryków i współpracowników, z mniszek, sióstr, członków instytutów świeckich i fraterni złożonych z kapłanów bądź laikatu”. Jeżeliby poprzestać na tej definicji, niewiele z osób świeckich należałoby do rodziny dominikańskiej. Tu zaczyna się problem. Popatrzmy jednak dalej. Konstytucje mówią, że poszczególne gałęzie rodziny dominikańskiej — te, które wymieniłem w definicji — na swój specyficzny sposób uczestniczą w charyzmacie św. Dominika, współpracując z pierwszym zakonem, czyli z ojcami, w powołaniu do kaznodziejstwa. Można powiedzieć, że każdy z członków rodziny dominikańskiej na swój sposób uczestniczy w kaznodziejstwie zakonu. Konstytucje wymieniają stowarzyszenia czy bractwa przynależące do rodziny dominikańskiej. Na pierwszym miejscu jest trzeci zakon. Jeśli ktoś należy do niego, to może odetchnąć z ulgą. Do rodziny należą także: Bractwo Najświętszego Imienia Jezus i Bractwo Różańcowe oraz cztery stowarzyszenia: Wieczystego Różańca, Żywego R&oacu (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Wytrwał OP - ur. 1969, dominikanin, mgr teologii PAT, dr prawa kanonicznego UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nowe przykazania kościelne

Chrzest dziecka adoptowanego

Nawrócenie Szawła

Tajemnica spowiedzi

Małżeństwa konkordatowe


komentarze



Facebook