Nie sądźcie
Jezus nie jest wybredny, jeżeli chodzi o jakość naszej wiary. Bierze, co dajemy, i daje nieskończenie więcej, niż otrzymuje.

„Zaprawdę, powiadam ci: dziś będziesz ze Mną w raju”

Pierwszy zjawia się w domu Ojca złoczyńca i łotr. Jezus nie jest zbyt wybredny, jeśli chodzi o dobór towarzystwa. Rodzi się poważne pytanie, czy będziemy szczęśliwi, przebywając w otoczeniu tych, którzy będą z nami w raju, przy założeniu, że się tam znajdziemy. Wrócimy do tego później.

Do i od światła

Przypomnijmy sobie teraz dwóch łotrów. Jest o nich mowa we wszystkich czterech Ewangeliach, a trzech z czterech ewangelistów nazywa ich złoczyńcami. Bez względu na to, jakie złe czyny popełnili, najistotniejsze jest, że jeden z nich, potocznie zwany dobrym łotrem, uczynił pod koniec życia zło największe: skradł nagrodę, na którą nie zasłużył. Wisieli rozciągnięci na krzyżach, jeden po lewej, drugi — jak chce pobożna legenda, dobry łotr — po prawej stronie Jezusa. Podobnie jest w opowieści o Sądzie Ostatecznym z Ewangelii świętego Mateusza, gdzie kozły zebrano po lewej, a owce po prawej stronie. Dobry łotr to odnaleziona owca, a dokładniej to kozioł, który w ostatniej chwili, nim dopełnił się jego czas, został przemieniony w szanowaną owcę.

Niewykluczone, że obaj złoczyńcy słyszeli wcześniej o Jezusie. Jeśli nie, musieli o Nim usłyszeć z pewnością tego dnia, kiedy wisieli na krzyżach otoczeni szydzącym tłumem. Jeden z nich przyłączył się do szyderstw i z drwiną, dla której bodźcem było jego rozpaczliwe położen (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Richard John Neuhaus - był wybitnym amerykańskim intelektualistą, współpracował z pastorem Martinem Lutherem Kingiem, po 30 latach bycia luterańskim pastorem przeszedł na katolicyzm, przyjmując święcenia kapłańskie w Kościele rzymskokatolickim; przewodniczący Institute on Religion and Public Life i redaktor naczelny miesięcznika "First Things", po polsku ukazały się dwie jego książki: "Biznes i Ewangelia" oraz "Śmierć w piątek po południu", zmarł 8 stycznia 2009 roku w Nowym Jorku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Wspólnota w prawdzie

Wybrukowana czaszkami biskupów

Nie przeszedłem na katolicyzm, aby być złym katolikiem

Człowieczeństwo Jezusa

ZARAZ WYJEŻDŻAM


komentarze



Facebook