Walka frustratów
Gdyby od samego składania deklaracji o walce z korupcją znikało łapownictwo, Polska byłaby jednym z najuczciwszych krajów w Europie. Niestety, tak nie jest.

Przeciwników korupcji w Polsce nie brakuje. Chęć walki z łapówkarstwem deklarują dziś urzędnicy państwowi, partie polityczne, organizacje społeczne. Wszechobecna korupcja oburza w równym stopniu dających, jak i tych, którzy nigdy łapówek nie wręczają.

O antykorupcyjnych programach mówi się w Polsce już od połowy lat 90. — czyli od chwili, gdy korupcja w realny sposób zaczęła zagrażać interesom państwa i obywateli. W czasach gospodarki kapitalistycznej akceptacja łapówkarstwa jest bowiem coraz mniejsza, gdyż korupcja w sposób bezwzględny niszczy mechanizmy wolnorynkowe. Do publicznej wiadomości co rusz podaje się nowe plany walki z korupcją. Problem jednak nie znika. Dlaczego? — Bo zawsze coś zostaje zepsute — mówi Antoni Kamiński, prezes Transparency International Polska.

Prosty przepis

Przepis na skuteczną walkę z korupcją — zwłaszcza tak głęboko rozpowszechnioną jak ma to miejsce w Polsce — jest pozornie bardzo prosty. Należy rozpocząć skoordynowane działania w kilku obszarach. Po pierwsze niezbędne jest stworzenie odpowiednich podstaw prawnych, po drugie zorganizowanie efektywnych metod ścigania i karania osób zamieszanych w łapownictwo, wreszcie po trzecie konieczna jest zmiana nastawienia społecznego do problemu korupcji.

Do walki z korupcją zaangażowani powinni zostać przedstawiciele wszystkich form władzy — ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej, a  (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Jastrzębowski - ur. 1976, absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, dziennikarz, twórca i redaktor naczelny Magazynu Sportowego Olimpik.pl, współpracuje z miesięcznikiem "W drodze", mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Historia niezgody

Wybory

Narkoman czy kryminalista?

Dzieci ciemności

Fani chuligaństwa


komentarze



Facebook