Łatwy zysk?

Cała historia rozpoczęła się w grudniu 1984 roku na południu Anglii. Na fermie w Pitsham koło Portsmouth zainteresowanie i zaniepokojenie służb weterynaryjnych wzbudziła krowa oznaczona numerem 133. Kiedy zwierzę padło i poddano jego tkanki szczegółowym badaniom, okazało się, że przypadek jest — jak podawano — niespotykany i niełatwy do oceny. Dwa lata po pojawieniu się pierwszego „dziwnego przypadku” i wykryciu dwóch kolejnych, czyli pod koniec 1986 roku, specjalna weterynaryjna komisja orzekła, że jest to bydlęca encefalopatia gąbczasta (BSE), jedna z wielu odmian choroby Creutzfeldta– –Jakoba. Jednocześnie, w imię obrony własnego mięsnego rynku, Ministerstwo Rolnictwa zakazało podawania jakichkolwiek informacji na ten temat. Mimo niepokojącego wzrostu zachorowań wśród brytyjskich zwierząt w roku 1987 oraz obaw, że choroba może przenieść się na ludzi spożywających zakażone mięso, uznano, iż należy poczekać na wyniki dalszych badań. Brytyjski rząd zlekceważył ostrzeżenia naukowców.

Raport, który opublikowano w Wielkiej Brytanii w październiku 2000 roku, pokazuje, że przez lata kolejne rządy — tak Margaret Thatcher, jak i Johna Majora — świadomie minimalizowały zagrożenie. Do historii przeszedł gest brytyjskiego ministra rolnictwa karmiącego swoją czteroletnią córeczkę hamburgerem z angielskiej wołowiny. Kiedy w 1990 roku John Gummer zdecydował się na propagandowy i zarazem — jak przekonywali niektórzy — patriotyczny gest, na Wys (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Wittbrot - ur. 1960, pallotyn, dziennikarz, autor tekstów poświęconych literaturze i sztuce współczesnej, mieszka w Paryżu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Siła i niemoc

Demon sztuki

Formy pro?Formy

Stracony czas

Realpolitik


komentarze



Facebook