Archwium > Numer 331 (03/2001) > Nawracajcie się > Tylko modlitwą i postem

Tylko modlitwą i postem
Prawdziwy post wystawi nas na próbę, zrodzi słabość, zwątpienie i drażliwość, będzie walką, w której my - prawdopodobnie - niejeden raz zostaniemy pokonani.

Nie ma Wielkiego Postu bez poszczenia. Zdaje się, że w dzisiejszych czasach ludzie albo niepoważnie odnoszą się do poszczenia, albo też niewłaściwie rozumieją jego prawdziwe znaczenie duchowe. Dla jednych post sprowadza się do symbolicznej odmowy sobie czegokolwiek. Dla drugich oznacza dobrowolne zachowywanie reguł postu, to znaczy postny posiłek. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku bardzo rzadko rozpatruje się poszczenie jako część składową ogólnego wielkopostnego wysiłku, dlatego też winniśmy najpierw postarać się zrozumieć nauczanie Kościoła o poście, a potem zapytać siebie, jak możemy zastosować je w naszym życiu.

Adam i nowy Adam

Poszczenie czy też wstrzemięźliwość od jedzenia nie należy wyłącznie do chrześcijańskich praktyk. Istniało i ciągle istnieje w innych religiach, a nawet poza nimi, w specjalnych terapiach. Obecnie ludzie poszczą (czy zachowują wstrzemięźliwość) z najróżniejszych przyczyn, włączając niejednokrotnie polityczne. Ważne jest poznanie specyficznie chrześcijańskiego znaczenia postu.

Odkrywa się ono przede wszystkim poprzez wewnętrzny związek pomiędzy dwoma wydarzeniami, o których opowiada Biblia: o jednym na początku Starego Testamentu, o drugim zaś na początku Nowego. Pierwsze zdarzenie: Adam naruszył post w raju, zjadł zakazany owoc — w ten sposób otwiera się przed nami rzeczywistość grzechu pierworodnego. Chrystus, Nowy Adam — to drugie wydarzenie — rozpoczyna swoją posługę postem.

Ad (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Aleksander Szmeman - ur. w Rosji, kształcił się w Kolegium św. Sergiusza w Paryżu, duchowny prawosławny, profesor teologii liturgii, wykładowca w Seminarium Duchownym w Crestwood w USA, zmarł w 1983 roku. W 1998 roku jego książki zostały spalone w Jekaterynburgu w Rosji z polecenia miejscowego biskupa prawosławnego. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SPONTANICZNIE, CZYLI ZE STRACHU

Tożsamość zakwestionowana

BOŻE SMAKI

ŚWIĘTY CHARAKTERNY

Pan Bóg, geniusze i kontuzje


komentarze



Facebook