Głód
Głód stał się normą życia. Mało kto w kraju otrzymywał choćby w minimalnym stopniu zadowalającą ilość żywności. Pewnie tylko najwyższe kierownictwo i ludożercy.

Niebawem minie dziesięć lat od upadku komunizmu na terytorium byłego Związku Sowieckiego. Wszelkie podejmowane w tym czasie próby zreformowania rosyjskiego i ukraińskiego rolnictwa kończą się niepowodzeniem. Rosyjska i ukraińska wieś nie istnieją, na czarnoziemie nie ma chłopa, nie ma kriestianina... Są koszmarnie zmęczone kobiety — czterdziestoletnie staruszki, niedożywione, bez nadziei na lepszą przyszłość dzieci. Są resztki zapijaczonych kołchozowo–sowchozowych robotników i jest zagruźliczona zona 1, z której pochodzi większość mieszkańców tej karykatury wsi. I jest jeszcze partyjna nomenklatura, która broni starych, bolszewickich porządków. Ile lat trzeba, żeby odbudować ukraińską, białoruską czy rosyjską wieś? Jak i kto może to zrobić? Nie podejmę próby odpowiedzi na te pytania, nie czuję się na siłach. Zatrzymam się nad pytaniem: jak zniszczono rosyjskiego, ukraińskiego i białoruskiego chłopa? Oprę się na statystyce zjawiska, cały czas mając na uwadze, że za liczbami kryją się konkretne ludzkie losy.

Wielki głód 2 — przede wszystkim na Ukrainie — był jednym ze zjawisk w rosyjskiej, porewolucyjnej katastrofie, które bodaj jako pierwsze zostało poddane dokładnym badaniom socjologiczno–statystycznym. Zapewne dlatego, że było ono jedyne w historii człowieczeństwa, jedyne w swoim zamierzonym okrucieństwie, jedyne w swojej absurdalności, głupocie, podłości, odczłowieczeniu. Ta (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zdzisław Nowicki - 1951-2006, ekonomista, ambasador RP, w latach 1992-1998 oraz 2000-2004 przebywał na placówkach dyplomatycznych w Sankt Petersburgu, Charkowie i Astanie, publikował po polsku, rosyjsku, ukraińsku, białorusku i angielsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Władyka Beniamin

Język modlitwy

Tajemnica niepoślubionej miłości

Tobiasz Weisman

Petro Kałnyszewśkij


komentarze



Facebook