Archwium > Numer 330 (02/2001) > Sylwetki > Ordonka i Osiecka

Ordonka i Osiecka

Zarówno Hanna Ordonówna, jak i Agnieszka Osiecka były w pewien sposób symbolami swojej epoki. Ordonka to przede wszystkim beztroska radość II Rzeczypospolitej, w której przeżywaliśmy triumf z powodu tak niespodziewanie pomyślnego dla Polski zakończenia I wojny światowej i ze zwycięskiej wojny z czerwoną Rosją. Było to pierwsze wielkie polskie zwycięstwo od czasów bitwy pod Wiedniem. Czasy występującej w kabaretach, wodewilach, teatrzykach i operetkach Ordonki to trudne dla odbudowującego się państwa lata dwudzieste i szalone lata trzydzieste, znaczone wyraźną poprawą sytuacji gospodarczej po zakończeniu największego kryzysu gospodarczego. Jednak to także równie tragiczne, co niespodziewane, przerwanie niepodległości i straszny los całego jej pokolenia. Do dziś trwa spór wśród historyków, czy historia Europy, Niemiec i Polski mogła się potoczyć inaczej? Czy możliwe było powstrzymanie austriackiego szaleńca, który ogłosił się führerem narodu niemieckiego i przeznaczeniem Niemiec?

Sprawdzian wojenny

Torturowana przez hitlerowców w Warszawie, uwolniona dzięki interwencjom u włoskich arystokratów mających dostęp do samego duce, Hanna Ordonówna–Tyszkiewiczowa uciekła z okupowanej Polski do Wilna „podarowanego” przez Stalina formalnie jeszcze niepodległej, a faktycznie będącej już sowieckim protektoratem Litwie. Nie uniknęła jednak zsyłki, więzienia i wszystkiego, co towarzyszyło pobytowi polskich zes (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Niesiołowski - ur. 1944, senator RP, członek PO, profesor entomologii, publicysta, autor między innymi książek "Wysoki brzeg (opowiadania więzienne)", "Niemieccy przeciwnicy Hitlera", żonaty, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Następca świętego Piotra w Parlamencie Rzeczpospolitej

Dziesięć lat (2)

Nie ten smok

Dziesięć lat (1)

60 lat od śmierci Romana Dmowskiego


komentarze



Facebook