Anioł czy demon?
Podszyta często zabobonnym strachem, postawa wobec kobiety owocowała oczywiście także dużą nieufnością w stosunku do samego ciała, którego tajemna moc i zwodnicze piękno mogły sprowadzić na manowce grzechu.

W średniowiecznych tawernach, na dworach, a może i w mniszej klauzurze opowiadano sobie następującą anegdotę: młody zakonnik, który jako dziecko oddany został do klasztoru, opuszcza po raz pierwszy jego mury w towarzystwie doświadczonego i wiekowego współbrata. Nie ujechali daleko, kiedy drogę przebiegły im wiejskie dziewczęta. Młody mnich, oniemiały z wrażenia, pyta o pochodzenie tych niezwykłych stworzeń. „To demony!” — wykrzyknął świątobliwy starzec. A na to braciszek z westchnieniem: „Nigdy nie podejrzewałem, że złe duchy mogą być tak piękne”.

Nawet jeżeli owa historyjka przerysowuje nieco surowość i lęk przed kobietą w środowisku monastycznym wieków średnich, to jednak w dużej mierze oddaje panującą tam wówczas atmosferę. Bodajże święty Bernard z Clairvaux, w jednym ze swoich kazań, porównywał miłosne zapały do obściskiwania skórzanego worka pełnego nieczystości i wszelkiego plugastwa. Malując ten, rzec by można, fizjologiczny obrazek, pragnął powstrzymywać słuchaczy przed rozpustą. Zupełnie nieromantyczna to wizja! Kobieta, nosząca na sobie znamię winy pierwszej matki, Ewy, nie budziła zaufania. Przeciwnie, uważano ją za słabą, mniej inteligentną, ale także za przebiegłą, skłonną do kłamstwa i rozwiązłości. Czytane bezkrytycznie pierwsze strony Biblii zdawały się potwierdzać te obiegowe opinie. Reguły mnisze, które miały strzec czystości obyczajów zakonnej braci, także przyczyniały się do zwiększania separacji i nieufności pomiędzy rep (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dwa oblicza

ADIEU, PARIS...

Otrzymaliście Ducha

SKĄD MAM WIEDZIEĆ, ŻE TO GŁOS BOGA?!

Żart mistrza Fulberta


komentarze



Facebook