Archwium > Numer 457 (09/2011) > Silny potrzebuje słabego > Znów będę miał metr osiemdziesiąt

Znów będę miał metr osiemdziesiąt
Usłyszał trzask tłuczonej szyby. Huku zderzenia z ogromną masą żelastwa nie pamięta. Zobaczył zmiażdżony przód i siebie uwięzionego w tym, co zostało z kabiny. Nie mógł ruszyć nogami.
     


zobacz także

Chłopcy z placu broni

PO MĘŻA I ŻONĘ

ŻEBY PAPIEŻOWI NIE BYŁO SMUTNO

MOŻE TAK JEST ŁATWIEJ

Dbanie o futerał


komentarze



Facebook