Słaba i silna wola
Ez 18,25-28 Ps 25 Flp 2,1-11 Mt 21,28-32

Jeden syn mówi „tak” i nie robi tego, co obiecał, drugi mówi „nie”, a jednak robi. Opamiętał się. Możemy to nazwać spóźnionym nawróceniem, które spotyka się z pochwałą Jezusa.

Bardziej jednak interesująca w tej ewangelii jest postawa pierwszego syna. Warto się jej przyjrzeć, bo dobrze opisuje nasze doświadczenie.

Nie sądzę, by jego zachowanie wynikało z cynizmu, obłudy, czy też z przekonania, że ojciec zadowoli się czczymi obietnicami. Chodzi raczej o brak konsekwencji i wytrwałości. Zabrakło mu silnej woli. Słabość woli to coś, co często dotyka każdego z nas. Co robić, aby swoją wolę umocnić?

Najpierw podstawowa zasada lekarska: primum non nocere, unikać wszystkiego, co osłabia wolę. Jedno piwo przypuszczalnie większości ludzi nie zaszkodzi, ale u niektórych może osłabić wolę – już są w stanie zrobić coś, czego normalnie by nie zrobili. Podobnie działają inne używki.

Taki sam efekt przynosi zarozumiałe igranie z pokusą. Tylko troszeczkę… zobaczę, na ile mnie stać… – a później trudno już powiedzieć stop. I jeśli raz wejdę na ścieżkę słabości czy grzechu, wtedy łatwo ulegam im ponownie, mówiąc sobie: po co się wysilać, i tak, jeśli nie dziś, to jutro znów przegram.

Osłabienie woli przychodzi też przez składanie zbyt wielu wygórowanych obietnic – od razu wiadomo, że nie jestem w stanie ich wypełnić i tak naprawdę z miejsca czuję się z nich zwolniony. Wszelkie obietnice powinniśmy składać roztropnie, realnie oceniając swoje możliwości. I dobrze jest rozliczać się przed samym sobą z ich realizacji.

Wolę wzmacnia się przez ćwiczenie. Mircea Eliade, wybitny rumuński religioznawca, przygotowywał się do swojej pracy badawczej, systematycznie skracając czas snu, ucząc się egzotycznych języków, zjadając rozmaite robaki, by przyzwyczaić się do obrzydliwości, z którymi mógł się spotkać w przyszłości, badając pierwotne religie. Można i tak, ale we wszystkim trzeba zachować umiar i rozsądek.

Najskuteczniej chyba wzmacnia wolę jasna świadomość celu, do którego zmierzam. Jeśli wiem, czego chcę, jeśli ten cel jest dobry, godny zachodu, nie jest ulotny jak gazetowe wiadomości, to wytrwam i znajdę odpowiednie sposoby, by go osiągnąć.

Zatem: Co jest twoim celem? Na czym ci rzeczywiście zależy? Co przetrwa próbę czasu? Do czego warto dążyć przez całe życie?   

 


Cyprian Klahs OP - ur. 1969, dominikanin, przełożony braci studentów, napisał m.in. "Pamiętniki Jonasza i inne apokryfy" (W drodze 2016). Mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KTO OBRONI JEZUSA?

MODLĘ SIĘ, JAK UMIEM

Zdolni do miłości

Moja chrzcielnica

Za was i dla was


komentarze



Facebook