Archwium > Numer 459 (11/2011) > Wstępniak > Drodzy czytelnicy,

Drodzy czytelnicy,

zapytałem jezuitę Fabiana Błaszkiewicza o receptę na bycie chrześcijaninem. Odpowiedział pół żartem, pół serio, że trzeba być drapieżną owcą i zachowywać się tak, by – pozostając przy ewangelicznym obrazie – wchodzić między wilki bez podstępu i udawania. Przytaczam fragment tej rozmowy, gdyż po głośnej sprawie Nergala i pojawieniu się w Sejmie antykościelnego Ruchu Palikota coraz wyraźniej widać, jak bardzo potrzebna jest mądra reakcja, gdy w przestrzeni publicznej wyśmiewane są symbole wiary. O wiele łatwiej jest nawoływać do zwierania szeregów i zamykania się w kolejnych pustelniach pokroju Grzechyni, tyle że wielu z nas na tak pojęte chrześcijaństwo patrzy z podejrzliwością i nieufnością, przeczuwając, że nie tędy droga.

Listopadowy numer miesięcznika nosi tytuł „Jak się dostać do nieba”. Za tym zdaniem kryje się pytanie: Jak przejść przez „świat”, nie tracąc z oczu bliskości Boga, świeżości wiary, zachowując chrześcijański radykalizm, do którego wzywa nas Ewangelia? Jak mamy sobie radzić z napięciem między tym, co Pismo nazywa „światem”, a dawaniem świadectwa wiary ze świadomością, że ktoś może traktować nas z wyższością i niechęcią?

Wiele z powyższych myśli odnalazłem w opowieściach o seniorze polskich dominikanów ojcu Walentym Potworowskim, którego żegnaliśmy w ubiegłym miesiącu i którego sylwetkę przypominamy w tym numerze. Ze wspomnień współbraci wyłania się jego duchowa determinacja i upór w szukaniu bliskości Chrystusa, tym większy, im bardziej przybywało mu lat. Czy to nadużycie i zbytnia zuchwałość nazywać go drapieżną owcą? Kto wie, może nawet by się uśmiechnął.

 

 


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Po nas choćby potop

Przestrzeń rany

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,


komentarze



Facebook