Pielgrzymka pokoju

To bardzo ważne, czy na temat pokoju między religiami mówi niewierzący filozof, poklepujący protekcjonalnie największe tradycje duchowe ludzkości, czy też niekwestionowany przywódca duchowy jednej z wielkich religii. Przy tym Jan Paweł II swoje wezwanie do wzajemnego szacunku i pokoju uzasadnia religijnie, w sposób zrozumiały dla wyznawców wszystkich religii monoteistycznych.

 

Wszyscy mówią, że ta pielgrzymka Jana Pawła II jest bardzo ważna, może nawet najważniejsza w całym jego pontyfikacie. Spróbujmy wypunktować, na czym polega jej znaczenie. Zacznijmy od tego, że zarówno to, co się stało w ciągu tamtego tygodnia w Ziemi Świętej oraz sposób, w jaki wydarzenia te zostały przyjęte przez opinię światową, były wielką manifestacją społecznego i ogólnoludzkiego znaczenia religii.

Nagle dla wszystkich stało się czymś oczywistym, że religia nie jest dla społeczeństw piątym kołem u wozu ani — bo i takie tezy się pojawiały w Europie od czasów Oświecenia — irracjonalną kumulacją ciemnych i konfliktogennych emocji społecznych. Religia jest ogromnie ważnym, a w gruncie rzeczy najistotniejszym wymiarem życia ludzkiego, najważniejszym miejscem duchowej identyfikacji zarówno dla poszczególnych ludzi, jak dla całych społeczeństw. To właśnie dlatego Jana Pawła II przyjmowano w taki sposób, jak to wszyscy mieliśmy okazję oglądać. Trudno sobie wyobrazić, żeby coś analogicznego — takiej wagi i na (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jacek Salij OP - ur. 1942, dominikanin, duszpasterz, emerytowany profesor teologii UKSW, autor wielu książek i artykułów, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Cwaniactwo w sprawach wiary

ODWIEDZINY Z KOSMOSU?

Obowiązek "nie z przymusu, lecz z ochoty"

Stosunek Kościoła do niewolnictwa

Będziemy porwani w powietrze, na obłoki, naprzeciw Pana


komentarze



Facebook