Archwium > Numer 321 (05/2000) > Kontrowersje > Doskoczyć do istoty rzeczy

Doskoczyć do istoty rzeczy

Z prawdziwą przyjemnością odpowiadam na tekst Pani Agnieszki Dody, a to z tej przyczyny, że jej wypowiedź potwierdza opisane w moim artykule o idioktualistach cechy typowego tekstu postmodernistycznego: pełna jest zdań długich, gramatycznie poprawnych, lecz nie niosących żadnej treści.

 

Pani Doda pisze na przykład: „są [wśród postmodernistów — T.W.] i tacy, którzy wierzą, że pomimo panującego bałaganu (a dodać trzeba, że współczesność jest zawsze postrzegana jako bałagan) świat zmierza do wyższej, boskiej harmonii, niekoniecznie dającej się ściśle (czytaj — konwencjonalnie) wyrazić w języku”. Prawie trzy tuziny słów i żadnych konkretów. Co to znaczy „współczesność jest zawsze postrzegana jako bałagan”?

Proszę zwrócić uwagę, że w tekście Idioktualiści przytoczyłem szereg ewidentnych przykładów konkretnej głupoty, konkretnych myślicieli, które można znaleźć w konkretnych ich pracach. Pełną listę odnośników można znaleźć w omawianej książce Sokala i Bricmonta 1. I co? I nic. Zamiast Sokalowi i mnie udowodnić, że kłamiemy, zmyślamy, przesadzamy lub źle interpretujemy wypowiedzi omawianych myślicieli, Pani Agnieszka Doda stwierdza, że nie będzie mojego artykułu krytykować, bo „jako postmodernistka ma przywilej doskakiwać do istoty rzeczy, nie troszcząc się o to, czy będzie zrozumiana przez ludzi normalnych”. Sęk w& (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Włodek - ur. 1965, pracownik naukowy, przebywa w USA, publikuje w miesięczniku "W drodze" oraz w polskiej prasie wydawanej poza granicami kraju. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Demokracja

Za co kochamy McDonalda

Nie płacić Murzynom

Pigułka szkolna

Idioktualiści


komentarze



Facebook