Archwium > Numer 321 (05/2000) > Orientacje > Taizé na cały rok

Taizé na cały rok

Te modlitwy mogą być doskonałym wprowadzeniem do liturgii dla tych, którzy się jej obawiają, którzy czują się w niej obco. Pomagają zobaczyć wielki skarb piękna w służbie Temu, który stworzył wszystko.

 

Wydawnictwo „Pallottinum” zrobiło nam prezent w postaci wydanego niedawno zbioru modlitw wspólnoty Taizé. Co więcej — mamy tutaj nie tylko zestaw modlitw na różne okresy roku liturgicznego, ale także krótkie, lecz jakże treściwe i ważne, wprowadzenie dotyczące technicznej strony modlitwy. Nie liczba uczestników jest tu najważniejsza. Zawsze myślę, pewnie niezbyt ortodoksyjnie, że nasz Pan mówił o swej obecności pośród dwóch lub trzech zebranych w Jego imię, a nie pośród dwóch tysięcy... Zwróćmy uwagę na estetyczną stronę modlitwy Taizé: krzyż, ikony, delikatne światło, piękno muzyki i śpiewu. Może ktoś powiedzieć, że dla Boga ważniejsza jest intencja modlących się, czystość ich serc. Z pewnością; ale nie zapominajmy, że dostojność Pana przewyższa gwiazdy, że słońce i księżyc podziwiają Jego piękno — jak czytamy w brewiarzowych antyfonach na dzień św. Agnieszki; nie zapominajmy, że „przed Nim kroczą majestat i piękno, a potęga i blask w Jego przybytku”, jak śpiewa psalmista (Ps 96,6). I popatrzmy szczerze na świat wokół nas, świat — jak proroczo pisał tuż po II wojnie prof. Tolkien — „zubożały, [w którym] jedna tylko grupa odniosła zwyc (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Morawski - ur. 1972, absolwent filologii klasycznej, rozpoczął studia doktoranckie, specjalizuje się w mediewistyce, publikował w "Tygodniku Powszechnym" i "W drodze", mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Gdyby Irlandczycy wiedzieli...

Średniowieczne feministki?

Modlitwa Kościoła naszą modlitwą

Staroświecka tajemnica

ZACZĘŁO SIĘ OD PIŁKI


komentarze



Facebook