Stracony czas

Po masakrze, do jakiej doszło w kwietniu 1999 roku w Littleton w amerykańskim stanie Kolorado, zastanawiano się, dlaczego 17– –letni Dylan Klebold i 18–letni Eric Harris dokonali bezsensownej zbrodni. Nie pochodzili z biednych rodzin, nie sprawiali — jak informowały media — kłopotów wychowawczych, nie byli notowani przez policję, niczym nie odróżniali się od szkolnych rówieśników. Dlaczego strzelali do swoich kolegów i koleżanek? Komu była potrzebna śmierć piętnastu niewinnych osób? — pytały gazety. Telewizyjne dzienniki doniosły, że prezydent Stanów Zjednoczonych jest wstrząśnięty tym, co się wydarzyło. Poruszona zdawała się nie tylko Ameryka. Długo nie trzeba było czekać, by kolejny wyczyn młodocianych szaleńców stał się tematem na pierwsze strony gazet. W burżuazyjnej dzielnicy Denver, również w stanie Kolorado, doszło bowiem do kolejnego aktu „darmowej, ślepej i niczym nieuzasadnionej przemocy”. „Ameryka znowu w szoku” — donosiły francuskie media. Na powrót zaczęto analizować wydarzenia w Waco i Oklahoma City. Dodatkowy asumpt do dyskusji dała książka Une Amérique qui fait peur (Ameryka, która budzi strach). „Wcale nie jestem tym zaskoczony i sądzę, że podobne rzeczy będą nadal się zdarzać” — stwierdził na łamach francuskiej prasy autor kontrowersyjnej książki i wieloletni współpracownik tygodnika „Newsweek” Edward Behr. Scenariusz wydarzeń w Denver — zdaniem amerykańskiego repor (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Wittbrot - ur. 1960, pallotyn, dziennikarz, autor tekstów poświęconych literaturze i sztuce współczesnej, mieszka w Paryżu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Między komunizmem a kapitalizmem

Krzyk i milczenie

Dzień jak co dzień?

Stary Przyjaciel

Wojna na slogany


komentarze



Facebook