Partia Świętych

Syn męczennika za wiarę katolicką napisał w 1991 roku: „Nigdy nie czytałem Biblii. Kiedy poznałem prawdę o mordzie popełnionym na moim ojcu i jego towarzyszach, zwłaszcza zaś epilog sprawy — uwierzyłem, że szatan istnieje”. I wymienił z imienia i z nazwiska tych wszystkich, którzy mieli udział w morderstwie Partii Świętych. To bodaj najbardziej bolesne wyznanie, jakie zdarzyło mi się przeczytać i usłyszeć w czasie mojej pracy na Wschodzie...

 

Latem 1996 roku przyjechałem z petersburskich chłodów, do których przez ponad cztery lata zdążyłem przywyknąć, do Charkowa — w samo centrum europejskiego klimatu kontynentalnego. Tam, od początku czerwca aż do końca sierpnia, barometr stoi w miejscu, a termometr, na który oprócz nowo przybyłych nikt nie spogląda, regularnie ukazuje plus trzydzieści pięć.

To było bardzo trudne lato. Placówka w proszku, urzędowanie na kupie gruzów. Parę kilometrów obok, grupa polskich specjalistów pracująca na cmentarzu, gdzie w 1940 roku bolszewiccy oprawcy zakopali ciała polskich oficerów ze Starobielska, przedstawicieli polskiej inteligencji z Małopolski Wschodniej i wymordowanych w kolejnych sowieckich „wielkich terrorach” mieszkańców Charkowa i okolic.

Kierujący pracami ekshumacyjnymi profesor Andrzej Kola z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu starał się w swojej pracy uwzględniać dokumenty pochod (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zdzisław Nowicki - 1951-2006, ekonomista, ambasador RP, w latach 1992-1998 oraz 2000-2004 przebywał na placówkach dyplomatycznych w Sankt Petersburgu, Charkowie i Astanie, publikował po polsku, rosyjsku, ukraińsku, białorusku i angielsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pustelnia Optyńska

Zaobcęgowanie mózgów i języków

Wyprawa do Kapczagaju

"Odpuśćcie..."

Korzenie tragedii


komentarze



Facebook