Pobożne życzenia

Pragnę sprowokować profesjonalistów, by spróbowali ocenić stosowane programy nauczania w kontekście owoców, jakie przynoszą. Pragnę sprowokować katechetów — tych, którzy owe programy realizują — aby informacji o tych owocach dostarczyli. Pragnę sprowokować rodziców, aby wyartykułowali swe oczekiwania, poglądy, wskazali jasne i ciemne strony procesu religijnej edukacji.

 

Trafił do mnie zestaw postulatów spisanych przez katechetę podczas jego rozmowy z matką dziecka V klasy szkoły podstawowej. Oto on:

  1. Podręczniki powinien dać katecheta.

  2. Nie powinno się nic pisać na religii.

  3. Nie powinno być zeszytów ćwiczeń.

  4. Nie powinno się wystawiać ocen.

  5. Z dziećmi trzeba tylko śpiewać, malować, kolorować.

  6. Nie można dzieciom zadawać nic do domu, bo mają inne lekcje.

  7. Trzeba chodzić z dziećmi na wycieczki.

  8. Katecheta powinien grać na gitarze, śpiewać — to by dopiero była religia, a nie taka nuda!

  9. Nie wolno stresować dziecka poprzez pytanie czy sprawdzanie zeszytów.

  10. Dzieci muszą siedzieć cicho na innych lekcjach, a religia jes (...)

    Dostęp do treści serwisu jest płatny.


    Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
    oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


    Tadeusz Solecki - ur. 1949, z wykształcenia astronom, z zawodu informatyk, działacz Akcji Katolickiej, mieszka w Toruniu. (wszystkie teksty tego autora)

         


    zobacz także

    Wyspy szczęśliwe

    CZARTORYSCY I MEDYCEUSZE

    Posłani na Areopagi

    okladka

    PIĘKNAŚ INO PO KOLANA


komentarze



Facebook