Jeden taki musi być!

Od śmierci księdza Tischnera minęły już dwa miesiące, a ja nie mogę jakoś przyjść do siebie. Najzwyczajniej mi go brakuje. Nie modliłem się do niego, ale dobrze mi było, gdy był. Nie uświadamiałem sobie tego, bo zwykle obecność kogoś żywego traktujemy jako oczywistość. Był ważnym punktem na mapie polskiego katolicyzmu. Teraz modlę się za niego. I stale się łapię na tym, że z nim gadam godzinami. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale o wszystkim mogę z nim rozmawiać. To był człowiek w myśleniu wolny. Podsłuchuję kaset z nagraniami jego historii filozofii po góralsku. Wzruszam się i uśmiecham, bo mam tę samą miłość.

Pamiętam, jaką był dla nas gwiazdą w czasie studiów w Krakowie. Chciałem u niego studiować, chadzałem na jego konferencje i seminaria. Lubiłem jego dowcipy. Jego głos hipnotyzował, porywał, umacniał. Był taki silny, że dobrze było stanąć w jego cieniu. W cieniu jego głosu. W „Tygodniku Powszechnym” słychać było, jak jego głos odbija od drewnianych przepierzeń. I jakież to dziwne, że właśnie z tego talentu przyszło mu na koniec złożyć ofiarę.

Kiedy ojciec Nikodem wybierał się przed rokiem do Knurowa, odwiedził księdza Tischnera w Łopusznej. Wraz z Cezarym, studentem filozofii, i Hanką odwiedzili Profesora w jego domu. Prosiłem, aby przekazali moje ukłony i uszanowania, co też uczynili. Ksiądz Tischner już nie mówił. Na pytania odpowiadał, pisząc na kartce. Na mój temat zapytał: „Czy Jan Góra nadal pisze o sobie?”. Goście, nie znaj (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kupka kompostowa

Na Jego słowo

Wino mego ojca

Ten dzwon już dzwoni

O czterech wyjątkowych kobietach


komentarze



Facebook