Archwium > Numer 326 (10/2000) > Między niebem a piekłem > Jak mówić o potępieniu wiecznym?

Jak mówić o potępieniu wiecznym?

Rozpoznawszy początki piekła już na tej ziemi, możemy niejako empirycznie przekonać się, że prawdziwa nasza nadzieja jest tylko w Bogu, i w ten sposób uniknąć piekła wiekuistego. Ostrzeżenia przed potępieniem wiecznym będą jednak dla nas prawdą martwą i szkodliwą, jeśli nie zobaczymy, że są one słowem Bożej miłości do nas. Co to znaczy i co z tego wynika dla głoszenia tej prawdy? Znaczy to, że mamy głosić nowinę o zbawieniu, a nie zajmować się informowaniem ludzi, iż mogą osiągnąć zbawienie albo dostać się do piekła.

 

Dopóki Pismo święte będzie podstawą nauczania wiary chrześcijańskiej, czyli aż do końca świata — nie da się o potępieniu wiecznym nie mówić. Zbyt często i zbyt wyraźnie temat ten pojawia się w księgach świętych, żeby dało się go w nauczaniu kościelnym przemilczeć.

Najwięcej mówił o piekle sam Pan Jezus

Co więcej, mówił o nim przede wszystkim sam Pan Jezus. Hans Urs von Balthasar — można się pytać, jak zharmonizować tę jego naukę z poszukiwaniami zawartymi w książce pt. Czy wolno mieć nadzieję, że wszyscy będą zbawieni? — zauważył, że trzeba było dopiero wyraźnego ogłoszenia przez Chrystusa Pana obietnicy życia wiecznego, ażeby można było mówić o niebezpieczeństwie jego nieodwracalnej utraty:

Jezus proklamuje swoje orędzie miłości, otwierając o wiele okropniejsze otchłanie niż te, które w Starym Testamencie były w ogóle (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jacek Salij OP - ur. 1942, dominikanin, duszpasterz, emerytowany profesor teologii UKSW, autor wielu książek i artykułów, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Czy wolno ochrzcić dziecko bez wiedzy rodziców?

Antysemicka lektura Starego Testamentu

Człowiek - kapłan stworzenia

ŚWIĘCI WIELCY I MALI

Kiedy dziecko odchodzi od wiary


komentarze



Facebook