Archwium > Numer 326 (10/2000) > Listy ze świata > Znaki pamięci i nadziei

Znaki pamięci i nadziei

Ogarnęło nas uczucie niezwykłości związane ze świadomością, że jesteśmy pierwszymi dominikanami, którzy stanęli u mogiły misjonarza. Dotarliśmy do tego miejsca po dwóch tygodniach podróży. To był ktoś bliski, związany z naszą prowincją, wychowany w dominikańskiej tradycji, noszący taki sam habit.

 

Chiny 2000

„Każdemu, kto jest pierwszy raz w Chinach, po miesiącu wydaje się, że rozumie już wszystko. I każdy po miesiącu odkrywa, że tu rzeczy proste, znajome, oczywiste mają drugie dno” 1.

Wystarczające to ostrzeżenie przed spisaniem wrażeń i myśli z miesięcznego pobytu w Chinach, na przełomie lutego i marca. Początkowo myślałem o specjalnym zeszycie, dzienniku podróży. Tak przecież zwykle tytułuje się wrażenia z podróży. Kupiłem nawet zeszyt, oczywiście z okładką ozdobioną chińskimi znakami. Niestety, zapomniałem go zabrać. Stwierdziłem więc, że będę robił zapiski w kalendarzu.

Nasze cele

Pragnienie wyjazdu miało swe źródło w słowach naszego ojca generała, który przed kilkoma laty wspomniał o potrzebie myślenia o przyszłości chińskiego Kościoła i naszej tam obecności. Potem nastąpiło odkrycie (dla nas — wyjeżdżałem razem z Andrzejem, również dominikaninem — było to odkrycie) historii polskich dominikanów w Chinach w latach 1937–1953.

Pamiętam wzruszenie, któr (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Krzysztof Popławski OP - ur. 1964, dominikanin, przez trzy lata misjonarz na Tajwanie i w Chinach, w latach 2006?2014 prowincjał polskich dominikanów, obecnie jest socjuszem generała zakonu ds. Europy Wschodniej i Środkowej, autor m.in. "Roku taty" i "Oczka. Miniatur (anty)klerykalnych". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZWYKŁY CZŁOWIEK KSIĄDZ

Niebiescy ciosacze kamieni

Idźmy za Nim

Odpowiedź zrodzi się w drodze

"DOBRO, TERAZ I OSOBIŚCIE..."


komentarze



Facebook