Archwium > Numer 305 (01/1999) > Rok Ojca > Masz siedem lat...

Masz siedem lat...

Masz siedem lat i chodzisz do szkoły
Twoje ubranie pachnie stolarskim klejem
Napełniasz polnymi kwiatami swój piórnik
Chodzisz powoli wymijając uliczne błoto
We włosach masz gwiazdy, które nie dają ci spokoju
Tęsknisz trochę do zapachu wysokich świerków
Chciałbyś się zatrzymać i podzielić chlebem
Z małą dziewczynką, która właśnie przechodzi
Mały gaduła
Nie zawsze jesteś pierwszy w klasie
Rysujesz koty na bibule
I często spoglądasz przez okno na niebo
Marzysz o poczciwych pasterzach, którzy widzieli twe narodziny
Lecz umiesz także czytać i oto na wietrze
Słowa, które wypowiedziane, pasują do twych warg
Umiesz splatać sitowie i prowadzić kozy
Prostym, łagodnym gestem uspokoić konie
Szeleścić jak liść lauru, by pocieszyć ptaka
Lubisz całować białe czoło twej matki
Jesteś Dzieckiem, które czczę
Jesteś prawdziwie Synem mego Boga.

 

Tłum. Alina Merdas, rscj

Oeuvres poétiques completes, Paris 1973

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Nie ma "aborcji terapeutycznej"

NA ODWROCIE TWOJEGO KRZYŻA WISI JEZUS

Drodzy Czytelnicy,

PO SZKODZIE?

NIE JEDZ BEKONU, KUP KROWĘ


komentarze



Facebook