Archwium > Numer 305 (01/1999) > Kiedy się modlisz > Między budyniem a ekstazą

Między budyniem a ekstazą

Kilka lat temu zostałem wezwany do Rzymu, aby wziąć udział w seminarium dla benedyktynów z całego świata na temat modlitwy. Znalazłem się w sytuacji nie do pozazdroszczenia, ponieważ musiałem odgrywać rolę kierownika prawie dwudziestoosobowej grupy opatów i matek przełożonych. Zastanawiałem się, jak puścić tę maszynę w ruch, kiedy nagle zaświtał mi pomysł, aby poprosić każdą z osób o powiedzenie własnymi słowami, co uważa za istotę modlitwy. Jedna osoba uważała, że najważniejsze jest to, iż rozmawia z Bogiem, inna mówiła coś o otwarciu się na Niego; jeszcze inna sugerowała, że modlitwa to przede wszystkim słuchanie. Pozostali uciekli się do starego dobrego katechizmu — modlitwa to wzniesienie serca i umysłu do Boga.

I kiedy już wszyscy powiedzieli, co mieli do powiedzenia, nagle z tyłu sali wstała matka przełożona ze Stanów Zjednoczonych i zażądała, żebym i ja sam się wypowiedział na ten temat, zanim przejdę dalej. No cóż, jako dyplomata — a mimo wszystko trzeba być kimś w rodzaju dyplomaty, jeśli się zamierza wspiąć na wierzchołek eklezjalnego drzewa — dałem bardzo dyplomatyczną odpowiedź. Powiedziałem, że zgadzam się ze wszystkimi, ponieważ każdy mniej więcej powiedział to samo, ale chciałbym dodać jedno słowo ograniczające wszystkie te zdania i zwroty, które zostały użyte. Tym słowem jest po prostu „próba”. Modlitwa jest próbą rozmowy z Bogiem, próbą otwarcia się na Boga, próbą wysłuchania Go, próbą wznoszenia serca i umysłu ku Niemu. Wszystko jest w tej próbie. To ona jest istotą modlitwy.

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


David Torkington - ur. w Manchesterze tuż przed wybuchem II wojny światowej, pisarz, wykładowca, rekolekcjonista, publikuje felietony w "Catholic Herald", najważniejszej gazecie katolickiej w Anglii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Jak rozpocząć modlitwę?

Dotyk Boga

"Jak połączyć teologię ze śmieciami?"

Mądrość, którą mogłem znaleźć w domu

"Jak połączyć teologię ze śmieciami?"


komentarze



Facebook