Archwium > Numer 461 (01/2012) > Reportaż > ZAWÓD: RECYKLING

ZAWÓD: RECYKLING
Tomek zna dwa języki obce i jest bezdomny od czasu stanu wojennego. Nie śmierdzi. Podobnie jak Andrzej z Lasu Kierskiego. Andrzeja można było spotkać w klubach dyskusyjnych i na turniejach szachowych.

W Poznaniu żyje 217 osób bez domu. Tak wynika z wyliczeń pracowników opieki społecznej. Poznań – była pruska twierdza – to raj dla bezdomnych, którzy nie chcą skorzystać z noclegowni, ośrodków i terapii uzależnień. Stare forty i bunkry to ich domy. Śpią również w pustostanach, altanach, szałasach i na klatkach schodowych. O ich życiu krąży wiele mitów, m.in. że bezdomność to wybór. W większości to jednak czysty przypadek. Bezdomni na pierwsze strony gazet trafiają, gdy temperatura spada poniżej zera. Rok temu w Poznaniu z wychłodzenia zmarło sześć osób. A w październiku ubiegłego roku urodził się siedmiomiliardowy obywatel świata.

Bezdomny jak kotek

Niski blok na osiedlu Bolesława Śmiałego. To pierwsze miejsce, do którego trafiam z dwoma doświadczonymi strażnikami straży miejskiej w Poznaniu. Przemysław Piwecki – rzecznik prasowy, Rafał Krajewski – szef referatu na Piątkowie.

– Jedni przynosili mu bułkę i kefir. Inni wypędzali. Starsze panie traktowały go jak kotka – Rafał Krajewski wprowadza mnie w temat.

Mężczyzny nie zastajemy. Pod balkonami leży pierzyna.

– Widać, że jest czysty. Korzysta z toj toja na parkingu. Kilka dni temu była tu nawet jego szczoteczka do zębów, ale chyba zniknął – mówi Krajewski.

To częsty scenariusz bezdomności blokowej. Pod balkonami pojawia się „gość”. Część mieszkańców go karmi, część dzwoni po straż miejską i administrację. Ta pierwsza połowa to przede wszystkim emerytki, których sensem życia jest dokarmianie kotów. Bezdomny to kot s (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Piotr Świątkowski - ur. 1980, autor słuchowisk i audycji historycznych w Radiu Poznań, w 2017 roku w Domu Wydawniczym Rebis opublikował książkę reporterską "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja Kraju Warty". Razem z Jarosławem Burchardtem napisał książkę o agencie CIA z Leszna "Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL". Jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka w Skórzewie pod Poznaniem. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KRZYŻYK POD KRAWATEM

WIELKIE CUDA MAŁEJ FIGURKI

HEJ, JEZU

RUSKA ZABIERZE CI MĘŻA

BYŁEM WOLONTARIUSZEM SZLACHETNEJ PACZKI


komentarze



Facebook