Archwium > Numer 462 (02/2012) > Orientacje > JULIUSZ CEZAR PREZYDENTEM

JULIUSZ CEZAR PREZYDENTEM
"Idy marcowe" (The Ides of March); reż. George Clooney; wyst. Ryan Gosling, George Clooney, Marisa Tomei, Philip Seymour Hoffman; USA, 2011

Tytuł filmu przenosi nas w odległe czasy rzymskiej republiki. Terminem idy oznaczano połowę miesiąca w kalendarzu juliańskim. Najważniejsze z nich miały miejsce w marcu i poświęcone były bogowi wojny, Marsowi. Przeszły do historii za sprawą zamachu na Juliusza Cezara, którego dokonano w roku 44 przed Chrystusem. Jak wiemy, jednym z zamachowców był protegowany Cezara, Brutus. Tyle historia.

Wyjaśnienie tytułu nie pada w fabule filmu. Związków musimy domyślać się sami. Najpierw tych, które widzą podobieństwo między dawnym świętem rzymskim a współczesną odmianą przeglądu wojsk, jaką są amerykańskie prawybory prezydenckie oglądane z perspektywy stanu Ohio. Jak mówią klasycy myśli politologicznej, sukces w tym stanie jest czymś na kształt przepustki do Białego Domu. Inną paralelą z czasami Cezara są relacje między stojącym na czele sztabu wyborczego weteranem politycznych rozgrywek Paulem Zarą a jego protegowanym, trzydziestoletnim Stephenem Myersem, o czym za chwilę. Innym w końcu, jak się wydaje najważniejszym podobieństwem, jest kult boga wojny, którego w filmie nie nazywa się Marsem, ale uwspółcześniając sprawę: polityką.

W świecie haków i oskarżeń

Jako adept politycznego marketingu Stephen z wielkim zaangażowaniem przyucza się do walki z politycznymi przeciwnikami, chłonie techniki manipulacji i współpracy z mediami, oswaja własny strach i moralne wątpliwości. Powód jest prosty, tak robią wszyscy, którzy w tej grze uczestniczą. Clooney pokazuje dwa bieguny takiego uczestnictwa. Z jednej strony mamy Paula Zarę, który choć jest starym politycznym wygą, w s (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Nikt nie woła

Drodzy Czytelnicy,

SYCYLIJCZYK

Biez wodki nie razbieriosz


komentarze



Facebook