Archwium > Numer 463 (03/2012) > Postna kuchnia > FRUTTI DI MARE W PIĄTEK

FRUTTI DI MARE W PIĄTEK
W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania, z których wynika, że ci, którzy jedzą rzeczy traktowane jako niezdrowe - czytaj: tuczące - są uważani za niemoralnych, natomiast ci, którzy jedzą rzeczy rzekomo zdrowe i nietuczące są bliscy świętości.

ANNA SOSNOWSKA: Jakie jest najbardziej rozkoszne wspomnienie pańskiego podniebienia?

WOJCIECH NOWICKI: To były chyba całe pobyty, a nie jakieś danie. Pobyty w dziwnych miejscach, które nauczyły mnie inaczej patrzeć na jedzenie.

Inaczej, czyli jak?

Z przyzwoleniem na rzeczy, na które u nas nie ma przyzwolenia. Na pewno pobyty w Indiach były takie. Niektórzy myślą: „Po co ja tam pojadę? Jest brudno, gorąco”.

Można się zatruć.

Ale Indie są krajem wspaniałego jedzenia, szczególnie wegetariańskiego, choć też mięsnego. Istnieje tam świetna kuchnia muzułmańska, pełna baraniny i kurczaków, o których nam się nie śniło. Chociaż i u nas zaczynają się od niedawna pojawiać takie, które mają coś wspólnego z mięsem. Znalazłem.

Ile kosztuje kilogram?

W granicach rozsądku, to znaczy ok. 20 zł. Z Podlasia. Wspaniałe.

Na pewno ważnym doznaniem kulinarnym wielokrotnie były Włochy. A pierwsza oczywiście Francja – liczne pobyty, praca w tamtejszych knajpach. To uczy patrzenia na kuchnię.

Czym jest dla pana jedzenie oprócz zaspokojenia jednej z fundamentalnych potrzeb człowieka?

Dla mnie jedzenie jest moją naturą. Tak jak ludzie, patrząc na pięciolinię, czytają, czy to dobre, czy złe, tak ja, czytając książkę kucharską, wiem, co z tego wychodzi. Chodząc po targu, kombinuję od razu dziesiątki rzeczy. Dlatego w moim zawodzie podstawowym, czyli pisaniu recenzji o restauracjach, jestem często taki zły.

Bo serwują nam kiepskie dania?

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Nowicki - ur. 1968, pisarz, krytyk kulinarny, eseista, fotograf, jest recenzentem kulinarnym "Gazety Wyborczej", publikuje teksty o kuchni i fotografii w "Tygodniku Powszechnym". Mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

Anna Sosnowska - ur. 1979, absolwentka studiów dziennikarsko-teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, współautorka książki "Zioło-lecznictwo, czyli wywary na przywary", wcześniej związana z kanałem religia.tv, gdzie prowadziła programy "Kulturoskop" oraz "Motywacja jest kobietą". Redaktor naczelna portalu Aleteia. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

PLAŻA DOZNAŃ TREŚCIWYCH

STRZELAJCIE KORKIEM

To nie są nasze twarze

TROCHĘ ROZTROPNOŚCI

U NICH W GŁOWACH


komentarze



Facebook