PAN JANUSZ

Jest od zawsze. Ruchliwy, z naturalną tonsurą na głowie. Kiedyś przyprowadził do duszpasterstwa synów Jarka i Marka. Z zawodu zootechnik, z urzędu wieloletni dyrektor zoo. Dystyngowana żona jest lekarzem, profesorem chorób tropikalnych. Dzisiaj na emeryturze.

Pan Janusz Kocięcki zawsze gdzieś pędzący, zaangażowany, pod pretekstem sprzątania zoo w Poznaniu zapraszał nas jeszcze w peerelce do sali kominkowej, gdzie piekły się kiełbaski. Kochał wolność, atmosferę harcerskich ognisk i harcerskiej liturgii. Nosił w sobie jakieś tajemnice, których nie wyjawiał. Czasem tylko w zaufaniu napomknął coś o czasach przedwojennych, o ojcu legioniście spod Raszyna i nauczycielu, którego zamordowali Niemcy, o wojnie i Szarych Szeregach. Znał wielu dziwnych ludzi, którzy siedzieli w więzieniach. Było w nim coś z konspiracji, coś z niedopowiedzenia. Studiował w Olsztynie, bo z wilczym biletem szukał sobie miejsca w życiu. Zapalony turysta, przyrodnik, szybownik. Człowiek niezwykle otwarty i radosny. Szybko znaleźliśmy wspólny język.

Płynęły lata. Chłopcy wyrośli i poszli w świat. A pan Janusz pozostał taki, jak zawsze. Jest z nami od początku na Jamnej. Przed sylwestrem nosił tam dziewczętom wodę ze źródła w dolinie, żeby się wykąpały. Pomaga w kuchni, opowiada o zwyczajach zwierząt. Tego mogę słuchać godzinami. Jest z nami na wszystkich spotkaniach lednickich. Czasem jako intendent, kiedy indziej jako załatwiający z urzędami żerdzie, to znowu czuwający nad wyżywieniem młodzieży na zlotach i rekolekcjach – jak duch opiekuńczy. Dogląda wszystkiego, obdarowując nas dobrym słowem i serdecznym uśmiechem. Młodzież kocha p (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ROZMOWY Z WUJEM

Jeden taki musi być!

Czy można zdradzić tatry?

ZABRAŁA GO MATKA BOŻA

UCIECZKA GRZESZNIKÓW


komentarze



Facebook