Skrobanie emerytur

27 listopada 1998 roku zjechała do Pragi armia działaczy Planned Parenthood, instytucji zajmującej się — jak nazwa wskazuje — popieraniem planowania rodziny, czyli mówiąc wprost — propagowaniem przerywania ciąży. Zanim jednak znudzony Czytelnik odłoży ten artykuł z westchnieniem: „Znowu będzie jakaś umoralniająca gadka na temat aborcji”, spieszę go pocieszyć, że nie mam zamiaru głosić tutaj kazań ani przekonywać go, że przerywanie ciąży jest grzechem. Nic z tych rzeczy. Od tego są papież i bis-kupi, którzy robią to na pewno lepiej ode mnie. Ja za to pozwolę sobie zwrócić uwagę na zjawisko aborcji od strony ekonomicznej.

Działacze zgromadzeni na konferencji w Pradze wydali apele stwierdzające, że dostęp do przerywania ciąży jest podstawowym prawem człowieka i że rządy mają go obywatelom zapewnić, najlepiej za darmo. Przy okazji posypały się też inwektywy pod adresem Polski określonej podczas kongresu, jako „kraj ciemności”, z uwagi na to, że polskie prawodawstwo dopuszcza przerwanie ciąży tylko w przypadku, gdy jest ona efektem przestępstwa (gwałtu lub kazirodztwa) lub zagraża życiu matki. Było też dużo gadania o tym, że dawniej aborcja była powszechnie dostępna (tzn: komuniści byli cacy) a teraz została poddana ograniczeniom (czyli Kościół katolicki jest be).

Nie chce mi się dyskutować z użytym językiem ani sformułowaniami, natomiast pragnę uwagę zwrócić na coś innego. Ani Planned Parenthood, ani też National Organisation of Women, ani inne organizacje bohatersko walczące o prawa kobiet nigdy, powtarzam — nigdy, nie kiwnęły (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Włodek - ur. 1965, pracownik naukowy, przebywa w USA, publikuje w miesięczniku "W drodze" oraz w polskiej prasie wydawanej poza granicami kraju. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Klasztor w Qumran (3)

Za co kochamy McDonalda

Pigułka szkolna

Chanuka

Czego nie powiedział mufti Arabii Saudyjskiej?


komentarze



Facebook