Archwium > Numer 308 (04/1999) > Orientacje > Staroświecka tajemnica

Staroświecka tajemnica

„Przychodzę do zakrystii, jakaś młoda kobieta wita się ze mną poruszona, mówi: Patrzę na księdza i przechodzi mnie dreszcz od stóp do głów z przerażenia. Pytam — dlaczego. — Bo ja byłam przekonana, że ksiądz już dawno umarł”. Taką, między innymi, historyjkę przytacza ksiądz Twardowski w swoich właśnie opublikowanych rozmowach z Heleną Zaworską. Sądzę, że nie trzeba do tej książki zachęcać tych, którzy księdza znają — czy to osobiście, czy tylko z jego wierszy — z pewnością przeczytają ją chętnie, chociażby po to, aby jeszcze lepiej poznać księdza–poetę. Wspomina on swoje dzieciństwo, opowiada o „Janku Twardowskim z klasy 3b”, o swoim rodzinnym domu, w którym jego i jego trzy siostry wychowywała kochająca matka („A matkę uważam za świętą. Miała czworo dzieci, zajmowała się nimi dzień i noc, to była wówczas ciężka praca... Była pogodna. I piękna.”). Mówi o swoich młodzieńczych lekturach, o studiach polonistycznych na Uniwersytecie Warszawskim; wreszcie o tym, jak został księdzem („Miałem sen, przyśniło mi się, że jestem księdzem. To było w czasie okupacji. Obudziłem się bardzo przejęty, pół nocy chodziłem po mieszkaniu”. I jak tu rozstrzygnąć, czy to tylko księdza poczucie humoru, czy też prawdziwy, natchniony sen rodem z Biblii?). Te wspaniałe rozmowy, które pani Zaworska prowadziła z księdzem Twardowskim od lutego do maja zeszłego roku, podzielone są na dziewięć rozdziałów, z których każdy niejako eksploruje jakiś okres w życiu księdza albo zawiera jego przemyślenia dotyczące Boga, świat (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Morawski - ur. 1972, absolwent filologii klasycznej, rozpoczął studia doktoranckie, specjalizuje się w mediewistyce, publikował w "Tygodniku Powszechnym" i "W drodze", mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Średniowieczne feministki?

Gdyby Irlandczycy wiedzieli...

Modlitwa Kościoła naszą modlitwą

Taizé na cały rok

Język z figurą wroga w tle


komentarze



Facebook