Archwium > Numer 316 (12/1999) > Rok Ojca > Przypowieść o marnotrawnym ojcu

Przypowieść o marnotrawnym ojcu

Ośmielam się mówić o Bogu jako „Ojcu marnotrawnym”, aby sprowokować. Zauważmy Jego Boską rozrzutność, hojność ponad miarę, szczodrobliwość przekraczającą wszelkie kryteria rozumności i sprawiedliwości, szeroki gest, szaleństwo — w przebaczaniu, w łasce, w miłości. On nie żałuje nam swoich darów — my je marnotrawimy.

 

Kontekst

Nasza przypowieść (Łk 15,11–32) poprzedzona jest dwiema innymi: o zaginionej owcy i zgubionej drachmie (15,4–10), a wszystkim trzem jako wprowadzenie służy następująca wiadomość: „Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: — Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi!” (w. 1–2). Przypowieści te są więc odpowiedzią Jezusa na zarzut gorszącego zadawania się z byle kim, biesiadowania z ludźmi otoczonymi, jakże słusznie, ogólną pogardą i społecznym potępieniem. Poprzez nie Jezus chce ratować — nie siebie, nie własną skórę, lecz ich i nas, gorszących się, tak łatwo potępiających... Podobne szemranie słyszymy u Łukasza wcześniej i później, również w związku ze wspólnotą stołu: „Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?” (5,30: w domu Lewiego); „Do grzesznika poszedł w gościnę!” (19,7: do Zacheusza).

Reakcja Jezusa w tych sytuacjach pomaga nam zrozumieć także sens przypo (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Czajkowski - ur. 1934, kapłan archidiecezji wrocławskiej, biblista, studiował m.in. w Rzymie i Jerozolimie, prof. dr hab., obecnie kierownik Katedry Teologii Ekumenicznej na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, autor około 750 publikacji, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Misje są sprawą wiary

Trudniejszy ekumenizm

Jeden Kościół

Dać się znaleźć

ŚWIĘTOKRADZTWO, IGNORANCJA, PRAGNIENIE


komentarze



Facebook