Archwium > Numer 316 (12/1999) > Sylwetki > Odcienie ciemności

Odcienie ciemności

Ciemności mają w tradycji chrześcijańskiej wiele znaczeń. Ich kolorem jest czerń, która — jak każda barwa — może mieć wiele odcieni. W dziejach duchowości jest ona symbolem szatana i grzechu: można mówić o ciemnościach spowijających życie człowieka świadomie trwającego w upadku czy też po omacku, ludzkimi siłami, tworzącego sobie obraz Boga.

Ciemności mogą też świadczyć o szczególnym doświadczaniu człowieka przez Stwórcę. Noc ciemna, pojęcie wprowadzone do teologii przez św. Jana od Krzyża, oznacza przebóstwienie człowieka. Ono zaś kojarzyć się może z czernią benedyktyńskich habitów głoszącą śmierć dla świata i — co w wie lu przypadkach boleśniejsze — śmierć własnego ja, świadectwo zdania się we wszystkim na Boga. Wówczas ciemności przebóstwionego życia oznaczają pokój, kontemplację i oczekiwanie na pewne spotkanie ze Zbawicielem. O tym doświadczeniu pisał św. Paweł: „Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu” (Kol 3,3).

Błogosławiony Henryk Suzo, średniowieczny dominikanin, ksiądz de Rancé, utracjusz i pokutnik z epoki Ludwika XIV oraz Antoni Gaudi, architekt żyjący na przełomie XIX i XX stulecia, którego dokonania budzą podziw i wzruszenie — wszyscy zaznali obu rodzajów ciemności, w których Bóg prowadził ich ku schronieniu w Sobie.

Doświadczenie duchowej czerni o zmiennych odcieniach nie należy bynajmniej do czas&oacut (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Chmielewski - ur. 1969, absolwent historii i podyplomowego studium dziennikarskiego, publikował w "Rzeczpospolitej", "Nowym Państwie", "Tygodniku Solidarność" i "Nowych Książkach", mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Człowiek mistyczny

Wołanie o pokój z Kentucky

Bogaty młodzieniec i jego zeszyty

Szkoła właściwego życia

Przygoda pewnej duszy


komentarze



Facebook