Archwium > Numer 316 (12/1999) > Listy ze świata > Święta Tereska w Waszyngtonie

Święta Tereska w Waszyngtonie

„Moja misja rozpocznie się po śmierci — powiedziała Tereska siostrom zakonnym. — Pobyt w niebie poświęcę na pomoc ludziom na ziemi. Spuszczę deszcz róż”. Paradoksalne zrządzenie Opatrzności. Tereska nigdy nie opuściła Karmelu. W 1897 roku, po dziewięciu latach w zakonie, zmarła na gruźlicę. Kanonizowana w 1925, ogłoszona została patronką misji i dziś podróżuje po całym świecie. Dociera do milionów.

 

W bardzo poważnym amerykańskim dzienniku „The Washington Post” wielkie litery tytułu SIMPLY AWESOME nawiązują do języka młodzieżowego, czegoś w rodzaju „Zwyczajnie nadzwyczajna”, „Po prostu zadziwiająca”. Nieco mniejsze wyjaśniają: „Relikwie św. Teresy z Lisieux rozpoczynają podróż po Stanach, zatrzymując się w Waszyngtonie”. Obok podobizna łagodnie uśmiechającej się karmelitanki oraz pokaźne zdjęcie relikwiarza niesionego przez krzepkich żołnierzy gwardii kremlowskiej. W dużej ramce kilkanaście najważniejszych cytatów, jakże niezwykłych w piśmie tego rodzaju: „Ponieważ byłam mała i słaba, Jezus zniżył się do mnie i z czułością pouczył mnie o tajemnicy swojej miłości”. „O jakże współczuję duszom, które błądzą. Tak łatwo zgubić drogę na ukwieconych drogach tego świata”. „Cała moja siła leży w modlitwie i ofierze, to one są moją niezwyciężoną bronią. Mogą poruszyć serca lepiej niż słowa. Wiem to z doświadczenia”.

Od 1995 roku ( (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Joanna Petry Mroczkowska - dr nauk humanistycznych, tłumaczka, eseistka, krytyk literacki. W związku z pobytem w Stanach Zjednoczonych zajmuje się w ostatnich latach głównie tematyką dotyczącą kultury amerykańskiej oraz chrześcijańskiego feminizmu. Publikuje także w "Znaku", "Więzi", "Ethosie", "Tygodniku Powszechnym" i "Liście". W 2012 roku w wydawnictwie WAM ukazała się jej książka "Feminizm-antyfeminizm. Kobieta w Kościele". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

AMERYKAŃSKI PAPIEŻ

Coś dla każdego, czyli o amerykańskich uczelniach

Przygoda pełni życia

Gdzie ty, tam On

Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych


komentarze



Facebook