Archwium > Numer 314 (10/1999) > Orientacje > Żal złotych ramek

Żal złotych ramek

Ile pytań, dotyczących obecnego Pontyfikatu można zawrzeć na kilkuset stronach? Gdyby uczynić z tej kwestii przedmiot konkursu, Arturowi Domosławskiemu, autorowi książki Chrystus bez karabinu. O pontyfikacie Jana Pawła II, z pewnością przypadłyby najwyższe laury. Wymieńmy tylko kilka z nich: „Jakie są źródła katolickiego buntu przeciwko Papieżowi z Polski?”, „Czy [rozmowa o pontyfikacie] możliwa jest dzisiaj, gdy na dobre utrwalił się wizerunek Papieża–pogromcy komunizmu oraz wizerunek sentymentalny — dobrego pasterza o ciepłym uśmiechu?”, „Czy naprawdę Jan Paweł II zrezygnował z przestarzałego stylu kurialnego, czy też raczej praktykuje go nadal w innej, popularniejszej formie?”, by nie wspomnieć już o wielu innych, czasem osobliwych pytaniach, które Autor powtarza za Küngiem czy Häringiem. Pytania, zwłaszcza te trudne i kłopotliwe, wzbogacają dyskurs tylko wtedy, gdy rzeczywiście wnoszą doń coś nowego, gdy zmuszają do udzielania odpowiedzi. Co za korzyść z pytania typu: „Czy przypadkiem nie jest tak, że już obecnie Jan Paweł II jawi się wielu katolikom, a tym bardziej niekatolikom, w większym stopniu jako obrońca starych bastionów aniżeli — respektujący ciągłość nauki i życia w Kościele — pastoralny szermierz zwiastowania i praktyki Kościoła, odnowionego przez wyzwalające poselstwo Jezusa?” (s. 133). Jaki pożytek z odpowiedzi na nie, skoro mamy do czynienia z alternatywą: „obrońca starych bastionów” albo „pastoralny szermierz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Przydrożny kamyk

DAR Z ŻYCIA

MIŁOSIERNI

TO, CO NAJWAŻNIEJSZE

OJCZE NASZ


komentarze



Facebook