Archwium > Numer 313 (09/1999) > Sylwetki > Opowieść o bogatym młodzieńcu, który nie odszedł zasmucony (2)

Opowieść o bogatym młodzieńcu, który nie odszedł zasmucony (2)

...w tym wielkim żalu i smutku bardzo silne są nuty najwyższej radości i triumfu. Życie doczesne na pewno nie jest największym darem — a śmierć taka jak Jasia to najwspanialsze zwycięstwo Światła i Mocy Bożej nad podłością i marnością tego, co nas zalewa...
(z listu Stefana Swieżawskiego po śmierci Michała Jana Czartoryskiego)

 

Raz na sto lat

Ojcze Ireneuszu, ojciec jest dla mnie najcenniejszym świadkiem.

Niemożliwe...

Tak, bo tylko ojciec, sądzę, rozmawiał z człowiekiem, który widział męczeństwo ojca Michała. Ale zanim dojdziemy do ostatnich chwil w jego życiu, niech ojciec opowie o swoim pierwszym spotkaniu z nim.

Mój pierwszy kontakt z ojcem Michałem nastąpił — niech policzę — 68 lat temu, w czasie jego święceń kapłańskich w Jarosławiu, w 1931 roku. To było zdaje się w grudniu, bo goście zjechali w takich wspaniałych futrach. Ojciec Michał nie miał wtedy żadnego kazania, tylko prowincjał, którym był chyba Kalikst Świątek. Poszedłem na te święcenia, bo jako student gimnazjalny chodziłem stale do dominikanów. Skoro była zapowiedziana taka uroczystość, to jakże mogłem nie pójść. Takie zdarzenie w Jarosławiu było raz na sto lat. Rodzina Czartoryskich była bardzo znana. Ojciec, Witold, był prezesem Sodalicji Mariańskiej, do której należał także mój ojciec. A matka, Jadwiga z Dzieduszyckich, była prezeską Sodalicji (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Grzegorczyk - pisarz, w latach 1982-2011 roku redaktor miesięcznika "W drodze". Wydał m.in. "Dziurawy kajak i Boże miłosierdzie", pięcioksiąg "Przypadki księdza Grosera", opowiadania "Niebo dla akrobaty", powieści "Chaszcze i Puszczyk". Jego ostatnią książką jest Święty i błazen, rozmowa z Janem Górą, która jest swoistym testamentem ojca Jana. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zasraniec

"Tata kupi mi auto..."

Wytarte portki A.D. 1986

Marzenie

Wstawaj, nie udawaj!


komentarze



Facebook