Archwium > Numer 312 (08/1999) > Ekologia > "Save the whales, kill the babies"

"Save the whales, kill the babies"

Hasło „save the whales” lub „save the planet” to częsty slogan rozmaitych rozhisteryzowanych grup ekologicznych. Tak się składa, że (to jest chyba uwarunkowane genetycznie) aktywiści ruchów ekologicznych w USA prawie zawsze wyznają poglądy skrajnie lewicowe i głosują na demokratów oraz polityków opowiadających się za legalnością aborcji. To z kolej doprowadziło do pojawienia się ironicznej parodii: „Save the whales, kill the babies” (Uratować wieloryby, zabić dzieci).

 

Dawno temu, jeszcze za komuny, część krajobrazu krakowskiego Rynku stanowiła kapela cygańskich muzykantów. Było to w czasach poprzedzających „najazd” Cyganów rumuńskich, którzy obecnie zajmują się żebraniną. Tamci Cyganie mieszkali w Krakowie od lat, nie żebrali, nie–Cyganom nie wchodzili w drogę, ale i nie utrzymywali z nimi stosunków. Swoje dzieci posyłali do państwowych szkół muzycznych, w których pobierały naukę dopóki nie opanowały sztuki gry na gitarze, skrzypcach czy akordeonie w stopniu wystarczającym do tego, aby grać na ulicach — po czym kończyły edukację i „posyłali je do pracy”.

Muzykowanie na Rynku stanowiło ich źródło utrzymania. Trzeba przyznać, że czynili to bardzo dobrze.

Przez długie lata pierwszym skrzypkiem w tej rodzinnej kapeli był stary Cygan — inwalida. Nie wiem jak się nazywał. Na skutek jakiejś choroby lub być może w (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Włodek - ur. 1965, pracownik naukowy, przebywa w USA, publikuje w miesięczniku "W drodze" oraz w polskiej prasie wydawanej poza granicami kraju. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Efekt Roe

Egzystencjalne wycie Katarzyny Kozyry

Konstytucja Europy

Tak się zaczęło

W górę podnieśmy sztandar czerwony...


komentarze



Facebook