Archwium > Numer 310 (06/1999) > Listy ze świata > Amerykańska kultura masowa (2)

Amerykańska kultura masowa (2)

Telewizja jest pierwszym w pełni demokratycznym medium. Daje ludziom to, czego sobie życzą. Wizualny przekaz telewizyjny przeznaczony jest do biernego oglądania. Niepotrzebne są do tego jakiekolwiek kwalifikacje, ale też oglądanie żadnych umiejętności nie wyrabia. Szczególny natłok bodźców wizualnych przyczynia się do zjawiska, które ktoś nazwał upokorzeniem słowa. Ma też bezpośredni związek z wymierną atrofią wyobraźni.

 
Narkotyk na prąd — telewizja

O ile poprzednie wynalazki — druk, fotografia, radio, film potrzebowały wielu lat, by stać się zjawiskiem masowym — telewizja wkroczyła do kultury niemal z dnia na dzień. Nastąpiło to w 1939 roku podczas Nowojorskich Targów Światowych. Co znamienne, pierwszym obrazem nadanym publicznie był symbol dolara. Dziś jest ona wszędzie, oglądanie jej — w USA przeciętnie 23 godziny tygodniowo — stanowi ulubiony sposób spędzania czasu. Ponad 95% amerykańskich gospodarstw domowych posiada przynajmniej jeden odbiornik. Jest bardziej rozpowszechniona od kanalizacji, a nowojorska jurysdykcja uznała telewizor za „sprzęt konieczny dla rodziny”. Antropolog kulturowy David Murray porównuje znaczenie telewizji dla nas do znaczenia katedry dla średniowiecznego człowieka. W tym centrum kultury najpotężniejsze siły wyobraźni wytwarzają najskuteczniejszą symbolikę.

Telewizja komercyjna przeszła, jak inne gałęzie amerykańskiego przemysłu, od fazy twórczej poprzez innowacyjn (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Joanna Petry Mroczkowska - dr nauk humanistycznych, tłumaczka, eseistka, krytyk literacki. W związku z pobytem w Stanach Zjednoczonych zajmuje się w ostatnich latach głównie tematyką dotyczącą kultury amerykańskiej oraz chrześcijańskiego feminizmu. Publikuje także w "Znaku", "Więzi", "Ethosie", "Tygodniku Powszechnym" i "Liście". W 2012 roku w wydawnictwie WAM ukazała się jej książka "Feminizm-antyfeminizm. Kobieta w Kościele". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WIARY SIĘ NIE WSTYDZĘ...

Zrozumieć zło

Maryjo, naucz nas przyjmować Ducha

Gdzie ty, tam On

Rodzicom trzeba pomóc


komentarze



Facebook