Powołanie Piotra

„Odejdź ode mnie, Panie” — mówi Piotr. Jednak Jezus nie wysłuchuje tej modlitwy, w każdym razie wówczas, kiedy wypływa ona z tak absolutnego ukrzyżowania serca. Właśnie teraz, po takiej modlitwie, Piotr może liczyć na to, że Pan jest i będzie z Nim zawsze. I w nim będzie działał.

Podczas kiedy u św. Marka (1,14–20) i św. Mateusza (4,18–22) czytamy o tym, jak to uczniowie Jezusa wspólnie zostali powołani, tak Łukasz opowiada jak jako pierwszy został powołany Piotr. Synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, podobnie jak i Piotr, najprawdopodobniej opuszczają wszystko, aby pójść za Jezusem, ale ich powołanie jest konsekwencją powołania Piotra. W rozważaniu tym przyjrzymy się bliżej decydującemu spotkaniu Jezusa z Piotrem.

Jeżeli wgłębimy się w powołanie Piotra, może łatwiej będzie nam zrozumieć nasze własne powołanie, jakie już otrzymaliśmy oraz to, jakie może otrzymamy w przyszłości. W naszym życiu otrzymujemy wiele powołań.

Epizod ten rozgrywa się nad jeziorem Genezaret. Ogromna rzesza ludzi napiera, aby być bliżej Jezusa i słuchać Jego nauki. Jest ich tak wielu, że nieomal spychają Go do wody. Jezus szuka jakiegoś wyjścia i kiedy spogląda dookoła, zauważa dwie łodzie stojące przy brzegu. Są puste, ponieważ rybacy opuścili je, aby wyczyścić sieci. Jezus wchodzi do jednej z nich, tej należącej do Szymona — nie nazywał się jeszcze wówczas Piotrem — i prosi go, aby odbił nieco od brzegu. Następnie z łodzi zaczyna nauczać lud. Kiedy skończył, rzekł do Szymona: „Wypłyń n (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wilfried Stinissen OCD - ur. 1927 - zm. 2013, karmelita bosy, doktor filozofii, znany w całej Skandynawii rekolekcjonista, autor licznych artykułów i książek poświęconych życiu wewnętrznemu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zasada życia (II)

Mały przewodnik po zmaganiach wiary

Zapłata

Wewnętrzne skupienie

Teresa od nocy ciemnej


komentarze



Facebook