Archwium > Numer 301 (09/1998) > Felieton > Jedziemy na swoje

Jedziemy na swoje

W sierpniu już od kilku lat jeździmy na Jamną. Od chwili, kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II podczas VI Światowego Dnia Młodzieży w Częstochowie bierzmował młodzież świata, zaistniała w naszym duszpasterstwie zupełnie nowa jakość. W kilka miesięcy później dostaliśmy na własność od gminy Jamną. Dom, górę, ziemię i las... Po prostu: Górale Górze dali górę...

Pamiętam, jak dyskutowano, czy przypadkiem nie powtórzyć nabożeństwa, czy nie warto by przeżyć to wszystko jeszcze raz i dać się ponieść falowaniom pieśni Abba Ojcze! Byłem wewnętrznie absolutnie pewny, że odgrzewana zupa to nie to. My byliśmy już wtedy na Jamnej, na swoim. Tam stał nasz dom i trzeba było się nim zająć. Trzeba było domowi dać imię. Ojciec Marcin zwrócił mi uwagę, że dom powinien nosić imię jakiegoś świętego. Oczywistym się stało, że będzie to dom świętego Jacka. Pierwszego dominikanina Polaka. A potem cztery w nim pokoje: pierwszy mojego stryja, proboszcza w Paleśnicy, do której jako wioska należała Jamna, następnie Romana Brandstaettera, pisarza i przyjaciela, Ojca Świętego oraz duszpasterzy akademickich.

Nasz dom od samego początku wziął nas do galopu. Z początku myślałem, że będzie to chałupinka zamykana na kołek i takie sobie schronisko na wypady duszpasterskie z młodzieżą. Nic z tego. Ziemia ma swoje prawa i swój honor i swoje wymagania. Przywołuje nas do porządku. Zmusza do myślenia i do pracy. Zawsze jest coś do zrobienia, nie daje zasnąć. A jeśli my przyśniemy, budzi nas i ośmiesza.

Jamneński dom nauczył nas przede wszystkim jednego: odróżniania tego, co pomyślane, od tego, co rzeczywiście jest. Rozr&o (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Uwiedziony emocjonalnie przez wspólny śpiew...

ODWAGI!

Świece

Do Krakowa po relikwie

Wielka i mała wizja


komentarze



Facebook