Archwium > Numer 300 (08/1998) > Niesakramentalni > Kościół w połowie drogi

Kościół w połowie drogi

Sprawa duszpasterstwa małżeństw niesakramentalnych, zarysowana w pierwszych tegorocznych numerach „W drodze” wskazuje na istotny problem, który domaga się wyraźnego zarysowania i rozwiązania.

Problem ten ujawnia się w przypadkach, gdy ludzie żyjący w powtórnych, niesakramentalnych związkach, przeżywszy swoiste nawrócenie, pragną pogłębiać swoją relację z Bogiem w Kościele. Ludzie ci — na co wskazują „głosy z Duszpasterstwa Małżeństw niesakramentalnych” zamieszczone w „W drodze” (2/98) — „świadomie pogłębiają swoją wiarę”, zależy im bardzo na osobistym spotkaniu Boga, odczuwają też głód sakramentów; swoje życie rodzinne, często w przeciwieństwie do małżeństw sakramentalnych, starają się „budować na fundamencie Ewangelii”1.

Kościół ze swej strony wspiera ich dążenie do Boga, umożliwia zaangażowanie się w rozmaitego typu wspólnoty, zachęca do modlitwy, a nawet uczestniczenia we Mszy i Komunii duchowej, jednak bez pełnego uczestnictwa w Eucharystii i życiu sakramentalnym2. Wielu „niesakramentalnych” godzi się z takim stanowiskiem Kościoła i uznaje, że „trzeba szukać innych dróg zbliżających nas do Pana Boga, bo na tym nam najbardziej zależy”. Wielu jednak czuje się skrzywdzonych i potraktowanych przez Kościół niesprawiedliwie. Jerzy Grzybowski zauważa, że często takie poczucie niesprawiedliwości bierze się z „technicznego” rozumienia Komunii św., jako jedynie pewnego sposobu uczestnictwa w życiu wspólnoty i zwraca uwagę, że należy „szukać Je (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Piotr Sikora - ur. 1971, absolwent teologii PAT i filozofii UJ, doktor filozofii, publikował w "Tygodniku Powszechnym", "W drodze" i "Znaku", mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Jeszcze o historyczności Wielkanocy

Człowiek - tożsamość - wspólnota

Gdzie jest pan młody?

Niewyobrażalne miłosierdzie

Wesele w Kanie


komentarze



Facebook