Zesłania Ducha
Dz 2,1-11 * Ps 104 * 1 Kor 12,3b-7.12-13 * J 20,19-23

Gdyby policzyć wszystkie zesłania Ducha Świętego opisane w Ewangeliach i Dziejach Apostolskich, zebrałoby się ich przynajmniej kilka. I nie są to analogiczne opisy tego samego wydarzenia. Każde z nich jest inne, jedyne i niepowtarzalne.

Ewangelia Jana zaprasza nas ponownie do Wieczernika w dniu zmartwychwstania. Jesteśmy świadkami spotkania, podczas którego Jezus „tchnie” na Apostołów, mówiąc do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego”. A ponieważ dar Ducha jest zawsze posłaniem, Jezus dodaje: „Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. W ten sposób Apostołowie stają się pierwszymi pasterzami rodzącego się Kościoła, który właśnie w ich posłudze otrzymuje dar przywracania jedności z samym Bogiem.

Jeszcze przed Pięćdziesiątnicą w Jerozolimie wokół Apostołów i Maryi gromadzą się bracia i siostry. W obecności ponad 120 chrześcijan dokonuje się wybór Macieja w miejsce Judasza (Dz 1,12–26). Dalszy ciąg narracji Łukasza i słowa mówiące o tym, że wszyscy oni znajdowali się na tym samym miejscu w dniu Pięćdziesiątnicy, pozwalają nam widzieć w kolejnym zesłaniu Ducha wydarzenie, które stało się udziałem wielu. Tym razem zostają posłani, by głosić prawdę o Jezusie we wszystkich językach świata.

Kolejne zesłanie Ducha było umocnieniem w czasie pierwszych prześladowań. Po odważnym wystąpieniu Piotra i Jana przed Sanhedrynem uwolnieni z aresztu Apostołowie wrócili do swoich. Dzielili się własnymi przeżyciami i razem z całą wspólnotą wierzących modlili się o siły w tych trudnych chwilach. Łukasz zaświadcza, że w czasie modlitwy ziemia zadrżała, a wszyscy zostali napełnieni Duchem mocy i odwagi w głoszeniu słowa Bożego (Dz 4,23–31). Gdy Piotr w domu setnika Korneliusza zrozumiał i z radością ogłosił, że do Kościoła zaproszeni są także poganie, na słuchających go zstąpił Duch, tym razem posyłając ich z Dobrą Nowiną do tych, którzy nie byli pochodzenia żydowskiego (Dz 10,34–48).

Gdyby spojrzeć na historię Kościoła, także tego, którego częścią jesteśmy my sami, nie sposób policzyć wszystkich zesłań Ducha. Jednego możemy być pewni, On jest pośród nas i tak, jak różni jesteśmy my sami i zadania, przed którymi stajemy, tak różne są dary Jego łaski.


Mariusz Tabaczek OP - ur. 1980, dominikanin, doktorant GTU Berkeley. Mieszka w Oakland (USA). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

GDZIE WSZYSTKO SIĘ ZACZYNA

DONOSICIELE

JEDYNY TAKI KRÓL

Rwąca rzeka

CZY TY JESTEŚ TYM?


komentarze



Facebook