Archwium > Numer 466 (06/2012) > Futbolowa gorączka > NIKT SIĘ NIE MODLI O GOLE

NIKT SIĘ NIE MODLI O GOLE
Po serii nieudanych meczów Lecha ksiądz Markowski poprosił o wstawiennictwo świętego Tadeusza, patrona spraw beznadziejnych. A także świętego Antoniego. Podziałało.

FOT. SIEDLIK BARTOSZ / FOTORZEPA / FORUM


Gdy Górnik grał z Romą, to było święto. Na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku telewizorów było mało, dlatego na mecz albo na film chodziło się w gości. Między domami wędrowały pielgrzymki. Potem ulice pustoszały.

Bogdan Reder z rodzicami odwiedzał ciocię i wujka. Trzy rodziny wpatrywały się w czarno-białych piłkarzy, a przy każdym golu skakały pod sufit. – Co tam się wyrabia na górze? – mieszkająca piętro niżej babcia z niepokojem patrzyła na rozhuśtany żyrandol. Mama Bogdana wielkim fanem futbolu nie jest, ale do dziś wczesne składy Górnika zna jak pacierz, na pamięć.

Nie módl się o kontuzje w drużynie przeciwnika1

Bogdan przez całą szkołę średnią grał wyczynowo w futbol, wprawdzie jako obrońca, ale owszem, do bramki też trafiał. Marzył o dziennikarstwie sportowym, o komentowaniu meczów. Na msze chodził z taką samą gorliwością jak na boisko.

 Mariusz Zapolski mieszkał półtora kilometra od stadionu Legii. Biegał po boisku z trampkarzami, nie miał jednak wielkiego talentu do piłki. Nie brakowało mu natomiast kolekcjonerskiej wytrwałości: zbierał koszulki, metalowe odznaki klubów, zdjęcia, autografy piłkarzy Legii i drużyn przeciwnych. Żył futbolem, podawał piłki podczas meczów zawodowców.

Henryk Surma – od Bogdana i Mariusza starszy o pokolenie – rozgrywał mecze piłką szmacianką. Skórzaną też miał, ale oszczędzał ją na ważniejsze okazje. Zimą grał z kolegami w cymbergaja –  na guzikach były nazwiska piłkarzy Cracovii i Wisły. Henryk był zawsze Cracovią.

Piłkarzem Cracovii był Fryderyk, brat (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Joanna Górska - ur. 1978, absolwentka italianistyki, ukończyła podyplomowe studia dziennikarskie w Rzymie, gdzie mieszkała przez kilka lat. Jest mężatką, ma dwóch synów i córkę. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ME TRZIMOME Z BOGA

ŚMIETNIKI PEŁNE JEDZENIA

MRUKLIWY JAK PRODUCENT CHOINEK

SMOKA CI NIE ZROBIĘ

DLACZEGO BÓG NIE DAJE?


komentarze



Facebook