KIBOLE
Nie uprawiamy sportów, nie oglądamy relacji z mistrzostw, słabo orientujemy się w nazwiskach sportowych gwiazd, a jednak z zadziwiającą pokorą umiemy przyjąć, że piłka nożna wiele z naszego powołania wyjaśnia.

RAYMOND KOPA, MISTRZOSTWA ŚWIATA W PIŁCE NOŻNEJ, SZWECJA 1958 R. FOT. EAST NEWS


Konradowi, Ani i Frankowi – kibicom Śląska Wrocław

Przypadkowe, zewnętrzne podobieństwo niektórych z nas do Jarmili Kratochvílovej, Roberta Kubicy, Emila Zátopka, Grzegorza Laty, Andrzeja Grubby czy Adama Małysza nie oznacza wcale, że za klauzurą uprawiamy jakiekolwiek sporty. Przypadkowa zbieżność uprawianych dyscyplin również o niczym nie świadczy: Kratochvílová (sprint) – my: tempo odmawianych modlitw, Robert Kubica (Formuła 1) – my: przewóz gości z gare Montelimar do opactwa, Emil Zátopek (maraton) – my: samotność długodystansowca, Grzegorz Lato (księgowość) – my: także księgowość, Andrzej Grubba (ping-pong) – my: wspólnotowe dyskusje, Adam Małysz (skoki narciarskie) – my: charakterystyczny przysiad podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu.

Podobnie jak kontakt niektórych braci z piłką lekarską czy piłką do metalu niekoniecznie przekłada się na ich futbolowe fascynacje. Nikt zresztą nie pamięta tu Raymonda Kopy, który swego czasu rozsławiał Francję, zaś opowieści o królu fair play Wacławie Kucharze, który podniósł z ziemi węgierskiego bramkarza, choć mógł strzelić w tym czasie gola, zbywane są wzruszeniem ramion, bo mnisi to społeczność ze wszech miar praktyczna.

Niechęć do biegania w krótkich gaciach nie wiąże się z mniszą pruderią, nie wynika również z prewencji – chęci położenia tamy możliwym wpływom potencjalnego homoseksualnego lobby w klasztorze. Sprawy mają się nieco prościej – krótkość niczego mnichom nie obi (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Koniec, czyli początek...

BĘDZIEMY ZNOWU W DOMU

Konstanty

Josef

ŚWIATŁO W SZCZELINIE


komentarze



Facebook